Rozmowa z Gabrielą Nowicką
"Źle nie było, było dobrze."
Rozmowa z panią Gabrielą Nowicką z d. Adamską (na zdjęciu po lewej - kliknij w miniaturę, by powiększyć).
Gabriela Nowicka przyszła na świat w 1935 r. Jest córką Kunegundy i Jana. Tata pani Gabrieli pochodził z Chwaliszewa.
W rozmowie wspomina dzieciństwo, które upłynęło w cieniu wojny. Rodzeństwo ze względu na to, że obydwoje rodzice pracowali (mama w majątku w Żurawi, tata rozwoził węgiel po sklepach) opiekowało się sobą. Pani Gabriela opowiada: "nawet jako dzieciak pamiętam, jak szło [polskie- dopisek JM] wojsko od Chwaliszewa". W jej wspomnieniach przetrwały konkretne chwile i wrażenia: "aż ziemia drżała na tym Rynku" - wspominała wkroczenie Rosjan w styczniu 1945 roku. Po wojnie, jako 15-to latka zaczęła pracować w BION-ie, firmie prof. Jana Czochralskiego. Podzieliła się wspomnieniami z kontaktów z rodziną profesora. Rozmawiałyśmy także o ucieczce Niemców w styczniu 1945 roku i tym, co się działo w mieście w pierwszych dniach po jego opuszczeniu przez niemiecką mniejszość i okupacyjne władze. Pani Gabriela powracała także do wyglądu cmentarza ewangelickiego i żydowskiego.
Rozmowę przeprowadziła: Justyna Makarewicz w lipcu 2026 roku.
Obróbka dźwięku: Roland Twardysko

