19 - 12 - 2024
Sypnęło nowościami - ciąg dalszy akcji

Wydawać by się mogło, że w przedświątecznym zabieganiu, między wycieraniem kurzu, myciem okien a kręceniem maku nie będziemy mieli czasu wspominać..., ale nic bardziej mylnego! Wspólny czas, czas spędzony na domowych aktywnościach sprzyja wspominaniu. Zachęcam Was do tego. 

W ramach rozpoczętej na początku grudnia akcji Sypnęło nowościami kontynuuję prezentację nowych materiałów na stronie. W tym czasie w Dźwiękowym Archiwum Kcyni pojawia się sporo nowości: nowe galerie, nowe artykuły na temat historii lokalnej, nowe wątki - zachęty do snucia opowieści. Na to po cichu liczę - że materiały publikowane w ostatnich dniach sprowokują Was do własnych wspomnień. 

Pora na kolejną galerię zdjęć - te pochodzą z początku lat 90. XX wieku i ich autorem jest Holender, Wiese van Herck. Udostępnił je ze swojego archiwum Michał Poczobutt. Przy okazji opowiedział o okolicznościach nawiązania partnerstwa pomiędzy holenderskm miastem a Kcynią, a także o wizycie zagranicznej delegacji miasta Hoogeloon w Kcyni.

Początek lat 90., okres bezpośrednio po przemianach ustrojowych w naszym kraju to czas otwarcia na Europę Zachodnią. Także samorządy z Zachodu poszukiwały miast partnerskich w Polsce. Początek tym działaniom dała wizyta w Damasławku burmistrza miasta Bladel, Petera Grema. To on zainicjował starania zmierzające do nawiązania współpracy pomiędzy Hoogeloon a Kcynią. Najpierw delegacja kcyńska w składzie: burmistrz Stefan Świtalski, sekretarz gminy Józef Wojtalak, przewodniczący Rady Miejskiej Jan Adamski oraz Marcin Stanisław Poczobutt (tłumacz) wyjechała do Holandii. Uzgodniono szczegółowe warunki partnerstwa, i w wyniku tych ustaleń po jakimś czasie do Kcyni przyjechała dwoma autokarami orkiestra dęta z Hoogeloon. Członkowie orkiestry zatrzymali się w prywatnych domach kcynian: nie było w pobliżu wystarczająco dużego obiektu hotelowego, by podjąć tam holenderską delegację. Później także nawiązywano kontakty pomiędzy polskimi i holenderskimi strażakami. Holendrzy byli Polakom wdzięczni: w końcowej fazie II wojny światowej wiele holenderskich miast zostało wyzwolonych przez polskich żołnierzy - członków 1. dywizji pancernej gen. Maczka. Hogeloon w ówczesnym momencie było stolicą regionu w Północnej Brabancji, od 1997 roku tą funkcję pełni Bladel. Hoogeloon, jak podaje Wikipedia, leży 4 km na północ od Hapert. W Wikipedii znajdujemy jeszcze jedną ciekawą informację o Hoogeloon: znaleziono tam mianowicie pochodzący z okresu starożytnego Rzymu kran, umożliwiający pobieranie zmieszanej (ciepłej i zimnej) wody. 

Autor prezentowanych poniżej zdjęć - Wiese van Herck od tamtego przyjazdu bywał na Pałukach kilkukrotnie. Portretował Kcynię w różnych okresach roku - znajdziemy w galerii zdjęcia zimowe i letnie, dokumentujące pierwszy przyjazd orkiestry (z ok. 1992-93 r.). Wiese van Herck był z zawodu nauczycielem grafiki, pracował w liceum. Podobało mu się tutaj, czego dowód stanowią zdjęcia jego autorstwa. Zwiedzał nie tylko zabytki Kcyni (kcyńskie Sanktuarium czy Farę), ale także pobliski Grocholin.

Współpraca samorządów się rozwijała, ale kontakty kwitły także na płaszczyźnie prywatnej. Co więcej, holenderscy goście zaangażowali się w kcyńskie sprawy. Widząc, że trwa proces rozbudowy szkoły podstawowej przy ulicy Wyrzyskiej, przekazali środki finansowe i wsparcie rzeczowe (ławki oraz krzesła).

Opracowała, na podstawie informacji Michała Poczobutta, Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni

Zdjęcia w galerii poniżej pochodzą ze zbiorów Michała Poczobutta

Poprzednia
Powrót do listy aktualności
Następna