[EDIT 5.08.2025] W świetle ostatnich prasowych doniesień o odkryciu złóż ropy naftowej i gazu ziemnego w Polsce, warto przypomnieć artykuł o kcyńskich naftowych rewelacjach, przygotowany przez pana Mariana Jaróżka. Pod koniec lipca br. prasa informowała o występowaniu złóż ropy na dnie Morza Bałtyckiego. A o czym pisała prasa w 1934 roku? O co chodziło z rzekomym występowaniem ropy naftowej na Pałukach i z czego wynikały ogromne nadzieje na rozwój przemysłu? O tym przeczytacie Państwo w poniższym artykule. Tekst pierwotnie został opublikowany w Dźwiękowym Archiwum Kcyni w październiku 2024 r. Do artykułu dodałam także cyfrową wersję broszury autorstwa prof. Jana Czochralskiego, którą można pobrać na swoj nośnik. J. Makarewicz.
Przedstawiam Państwu kolejny artykuł autorstwa Mariana Jaróżka. Witam w naszym gronie nowego korespondenta, któremu bliska jest historia lokalna. Gratuluję zainteresowań i liczę na dalszą współpracę.
Justyna Makarewicz, Dźwiękowe Archiwum Kcyni
Ropa naftowa w Kcyni
Był 1934 rok. Na Pałukach jak i w całej Polsce gospodarka znajdowała się w głębokim kryzysie. Szczególnie ciężko przechodziły ten okres nasze tereny, które należały do terenów typowo rolniczych. Wszyscy oczekiwali na poprawę warunków życia. Wtedy to, w 1934 roku, gruchnęła informacja, że w Kcyni znajdują się źródła ropy naftowej. Entuzjaści wierzyli, że złe czasy skończą się i za przyczyną ropy czeka Pałuki świetlana przyszłość.
Wszystko zaczęło się wtedy gdy ludzie zauważyli, że na terenie stawów dawnego majątku „Wójtostwo” pojawiły się tłuste plamy. Ziemie te w okresie powojennym przeszły na własność miasta. Stawy te jak i ziemia po byłym majątku wykorzystywane były do klarowania ścieków miejskich.
Szczególnym propagatorem i entuzjastą ropy naftowej w Kcyni był dr Abdon Paszkiewicz. Wspierał go również sędzia dr Antoni Dulowski. Po zebraniu z powierzchni wody znajdującej się tam substancji wysłali je do badania. Wyniki wskazywały, że jest to pochodna ropy naftowej.
Nagłośnione przez nich wyniki badań wzbudziły sensację w prasie. Kilkakrotnie o tej sprawie pisał Pałuczanin. Sugerowano, że w Kcyni znajdują się źródła ropy naftowej. Zainteresowały się tym lokalne władze jak również ewentualni inwestorzy. Potrzeba jednak było dużych środków finansowych aby przeprowadzić specjalistyczne badania geologiczne, które jednoznacznie mogły dać odpowiedź na temat rzekomych źródeł ropy naftowej w Kcyni. W panującym wtedy kryzysie pozyskanie takich środków było wręcz niemożliwe.
W międzyczasie temperaturę dyskusji podbiła informacja o próbie otrucia jednego z głównych orędowników ropy w Kcyni dr Paszkiewicza. Władze stwierdziły, że lekarz został otruty niezidentyfikowaną substancją, która znajdowała się w pitej przez niego herbacie. Wezwany lekarz ledwie zdołał go przywrócić do życia. Nie udało się również wykryć potencjalnego truciciela. Niektórzy uważali, że już zaczęła się walka o domniemane przyszłe profity z eksploatacji ropy naftowej.
Ówczesny burmistrz Kcyni Eugeniusz Pereświet Sołtan w imieniu Magistratu zwrócił się do przebywającego wtedy na urlopie w rodzinnej Kcyni Jana Czochralskiego o pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy. Naukowiec nie odmówił i niezwykle skrupulatnie przystąpił do wyjaśnienia tego zagadnienia. Relację z tych prac przedstawił na łamach Przeglądu Górniczo-Hutniczego w nr 1-2 z 1935 roku.
Na podstawie uzyskanych informacji od mieszkańców i w obecności władz miejskich przeprowadził wizytację ewentualnych terenów roponośnych. Znajdowały się tam dwa stawy o średnicy około 40 metrów. Miały one bezpośrednie połączenie z kanalizacja miejską. Pobrał z nich próbki gruntu oraz próbki substancji oleistej znajdującej się na powierzchni wody tych stawków i wysłał do chemicznego badania w Instytucie Badawczym w Warszawie.
Następnie korzystając z informacji miejscowego listonosza zbadał rowy, którymi dopływała woda i ścieki do tych stawków. Wspomniany listonosz zauważył, że szczególnie w trakcie obfitych opadów plamy oleju pojawiały się również w tych ciekach. Bardzo obfite były one w pobliżu posesji nr 13. Przyglądając się spływającej wodzie i powierzchni wody w stawach profesor stwierdził, że rzeczywiście można odnieść wrażenie wydobywania się tych substancji z głębi ziemi. Jednakże po usunięciu oleju z powierzchni wody z głębi ziemi wydobywała się tylko czysta woda źródlana.
Przesuwając się śladem kanalizacji dobrnęli do posesji nr 13 o której wspominał listonosz. Znajdowała się tam kratka ściekowa do której spływały wody powierzchniowe, również z wspomnianej posesji nr 13. Do wskazanej kratki prowadziły z powyższej nieruchomosci ślady plam oleistych. Po wejściu na podwórze okazało się, że znajduje się tam kilkanaście beczek pełnych i pustych z substancjami ropopochodnymi i oleistymi. Okazało się, że właściciel prowadził handel tymi środkami od 2 lat i ośmiu miesięcy. Przeprowadzona wizja lokalna wskazała prawdopodobne źródło substancji ropopochodnych na powierzchni wody.
Analiza próbek oleju zebranego z powierzchni wody wykazała, że jest on pochodnym destylacji ropy naftowej i jest olejem smarnym lichego gatunku. Nie była to więc pierwotna ropa naftowa.
Podsumowując przeprowadzone badania profesor Czochralski stwierdził, że opady spłukują substancje tłuszczowe z posesji nr 13 do rowu otwartego i stamtąd spływają do stawków. Według niego w świetle przedstawionych danych występowanie ropy naftowej w Kcyni można traktować jako pobożne życzenie. Jednocześnie zastrzega się, że nie jest on specjalistą w tej dziedzinie i nie wykluczone, że po przeprowadzeniu branżowych badań takie źródła na ziemi pałucko-kujawskiej mogłyby się znajdować.
Chłodna analiza przeprowadzona przez Jana Czochralskiego ostudziła zapędy niektórych ludzi, którzy widzieli się już w roli co najmniej kcyńskich emirów. Tym samym temat ropy naftowej w Kcyni oraz oszałamiających pieniędzy umarł śmiercią naturalną.
Autor: Marian Jaróżek
Źródła: 1. Pałuczanin nr 60, 67, 71, 93, 103 z 1934 roku, 2. Pałuczanin nr 68 z 1935 roku, 3. Przegląd Górniczo-Hutniczy nr 1-2 z 1935 roku
Dowiedz się więcej: Zachęcam do zapoznania się z galerią archiwalnych materiałów prasowych na ten temat, nadesłanych przez Romana Tadycha.
Do pobrania: Rzekome występowanie ropy naftowej na Pałukach. Broszura autorstwa prof. Jana Czochralskiego (do pobrania pod rysunkiem).
Fotografia na okładce: Z archiwum rodziny Dykier i Kosznik.
Poniżej ilustracja do ciekawostki o występowaniu ropy naftowej w Kcyni. Autor ilustracji: Ryszard Matecki.
Ilustracja pochodzi z książki: Ciekawostki o Kcyni i okolicy, Makarewicz J. (tekst), Matecki R. (ilustracje), Kcynia 2022.
