27 - 01 - 2021
Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu

27 stycznia, w dniu rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu (the International Holocaust Memorial Day). 27 stycznia 1945 roku obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau został wyzwolony przez żołnierzy I Frontu Ukraińskiego. W obozie znajdowało się wówczas ok. 7 tysięcy więźniów. Niemcy, wycofując się, próbowali zatrzeć ślady swoich zbrodni - burzyli piece krematoryjne, palili dokumenty. Chociaż bardzo się starali, nie wszystko udało się zniszczyć. Pomnik - obóz Auschwitz-Birkenau pozostał jako przestroga dla świata. Materialny ślad okrucieństwa i odczłowieczenia.

W tym dniu co roku w sposób szczególny pamiętamy o 6 milionach Żydów - ofiarach nazistowskiego systemu, zamęczonych w obozach koncentracyjnych, rozstrzelanych, torturowanych, spalonych w piecach krematoryjnych, wydanych przez donosicieli. O ofiarach rozstrzelanych w Kcyni, na piaśnickim wzgórzu, we wrześniu 1939 roku. Przypominamy imiona i nazwiska kobiet -  tylko kilka z nich udało się ustalić. Przypominamy, bo tylko tak wydobywamy je z mroków niepamięci. Jeśli nie my, być może ich tych imion nie wypowie. "Jesteśmy, dopóki pamiętacie" - napisała Patrycja Dołowy w książce "Przecież ich nie zostawię". To wezwanie, prośba jest nam bliska.

Wśród rozstrzelanych w Kcyni Żydówek były1: Augusta Salomon, Flora Landsberger, Róża Jacoby, Korczyńskie (matka i córka), Berta Loewy, Berta Cohn. Wielu mieszkańców wspomina nadzwyczajne okoliczności, do których miało dojść podczas egzekucji: jedna z Żydówek - śliczna dziewczyna o długich, kręconych włosach, błagała żołnierza o litość, czołgała się przed nim, płakała, prosząc o darowanie życia.2 Kiedy błagania nie przyniosły żadnego rezultatu i została zastrzelona, z nieba uderzył piorun. Młoda Żydówka Korczyńska, jak wspominają mieszkańcy, przed śmiercią zawołała: Boże, jeśli jesteś w niebie to mnie usłysz!.

Wspominamy konkretnych mężczyzn, kobiety, starców, dzieci. Osoby, które miały imiona i nazwiska. Które były czyimiś rodzicami, dziećmi, kuzynami. Ludzi, którzy ginęli, bo należeli do narodu żydowskiego. Początkowo nikt nie chciał wierzyć, że takie nieludzkie postępowanie jest możliwe, że istnieją miejsca masowej, fabrycznej zagłady. Ludzie w gettach odrzucali od siebie plotki o obozach, o zabijaniu w nich wieźniów, nie dopuszczali do świadomości, że człowiek może w swoim okrucieństwie, wyrachowaniu zaplanować dla drugiego taki los.

Tego dnia pamiętamy o wszystkich ofiarach obozów koncentracyjnych, także o mieszkańcach Kcyni i okolic, którzy zakończyli swoje życie zamęczeni przez Niemców, w nieludzkich warunkach. Wśród nich byli więźniowie:3

- obozu w Mauthausen-Gusen: Wojciech Batog, Ludwik Błażejewski, Maksymilian Bukiewicz, Szczepan Kozłowski, Władysław Nowacki, Stanisław Sikorski

- obozu w Gross-Rosen: Adolf Zebrzydowski

- obozu w Auschwitz-Birkenau: Henryk Dykier

- obozu koncentracyjnego w Dachau: Czesław Poczekaj, Marian Kawczyński (zginął na zamku Hartheim w Austrii), Franciszek Kemnitz

- obozu karno-śledczego w Żabikowie: Tadeusz Bolewski, Józef Kmiotek, Wiktor Zebrzydowski

- obozu w Neuengamme: Marcin Olszak. 

Każde słowo, które próbuje opisać to zło, jest boleśnie nieadekwatne. Śmieszy i złości swoją nieporadnością, swoją niezdolnością, ograniczonością. Pozwólmy przemówić poetom - oni, znacznie bardziej niż zwykli śmiertelnicy potrafią nazwać to, co naszemu nazwaniu się wymyka.

Wisława Szymborska- wiersz Jeszcze z tomu Wołanie do Yeti

W za­plom­bo­wa­nych wa­go­nach
jadą kra­jem imio­na,
a do­kąd tak je­chać będą,
a czy kie­dy wy­się­dą,
nie py­taj­cie, nie po­wiem, nie wiem.

Imię Na­tan bije pię­ścią o ścia­nę,
imię Iza­ak śpie­wa obłą­ka­ne,
imię Sara wody woła dla imie­nia
Aaron, któ­re umie­ra z pra­gnie­nia.

Nie skacz w bie­gu, imię Da­wi­da.
Tyś jest imię ska­zu­ją­ce na klę­skę,
nie da­wa­ne ni­ko­mu, bez domu,
do no­sze­nia w tym kra­ju zbyt cięż­kie.

Syn niech imię sło­wiań­skie ma,
bo tu li­czą wło­sy na gło­wie,
bo tu dzie­lą do­bro od zła
we­dle imion i kro­ju po­wiek.

Nie skacz w bie­gu. Syn bę­dzie Lech.
Nie skacz w bie­gu. Jesz­cze nie pora.
Nie skacz. Noc sie roz­le­ga jak śmiech
i prze­drzeź­nia kół stu­ka­nie na to­rach.

Chmu­ra z lu­dzi nad kra­jem szła,
z du­żej chmu­ry mały deszcz, jed­na łza,
mały deszcz, jed­na łza, su­chy czas.
Tory wio­dą w czar­ny las.

Tak to, tak, stu­ka koło. Las bez po­lan.
Tak to, tak. La­sem je­dzie trans­port wo­łań.
Tak to, tak. Obu­dzo­na w nocy sły­szę
tak to, tak, ło­mo­ta­nie ci­szy w ci­szę.

Autorka: Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni

Okładka artykułu powstała z wykorzystaniem rysunku Mieczysława Kościelniaka, więźnia obozów koncentracyjnych. Zbiór szkiców, zatytułowany: Oświęcim w rysunkach Mieczysława Kościelniaka, ukazał się nakładem Biura Wydawniczego "Ruch". Z archiwum rodziny Dykier i Kosznik.  Więcej informacji na temat Mieczysława Kościelniaka można znaleźć tutaj www.mieczyslawkoscielniak.com

Przypisy:

1 Nazwiska Żydówek podaję za: Alojzy Szudrowicz, Kcynia, Kcynia 1996, s. 126.

2 Wspomnienie Urszuli Jedwabnej-Pankowskiej i wołanie Żydówki Korczyńskiej przywołuje Alojzy Szudrowicz w cytowanej powyżej książce, s. 116.

3 Imienny spis ofiar II wojny światowej - mieszkańców Kcyni, opracowany przez p. Ludwikę Kantypowicz, w posiadaniu Dźwiękowego Archiwum Kcyni.

Poprzednia
Powrót do listy aktualności
Następna