Kiedy w samotnej dumania chwili, Twa ręka może pamiętnik rozchyli,
Spójrz na tę kartkę i przypomnij sobie sny lat dziecięcych
Szkołę w Rozstrzębowie.
Kazimierz Korek
Praca powstała na podstawie „Kronik szkolnych”, spisanych przez Kazimierza Korka i jego następców.
Opracowanie: Katarzyna Pawlak
Współcześnie dzieci uczą się w pięknym, piętrowym budynku szkolnym, którego pozazdrościć może niejedna miejscowość w Polsce. Jednak nie zawsze tak było. Na przestrzeni lat szkoła mieściła się w różnych miejscach.
Początki istnienia placówek dydaktycznych na tym terenie sięgają czasów zaborów, o czym świadczy zachowana kronika, która do roku 1918 była prowadzona w języku niemieckim. Z zapisów kronikarskich dowiadujemy się, że początkowo istniała Katolicka Szkoła Podstawowa w Szczepicach, dopiero 1 października 1924 roku utworzono gminę oświatową w Rozstrzębowie i tym samym miejscowe dzieci mogły zacząć uczyć się w swojej wsi. Placówka katolicka znajdowała się naprzeciw stawu w piętrowym budynku, zbudowanym z czerwonej cegły.
Fot. Pierwszy plan po lewej - „Stara” szkoła - wygląd dzisiejszy
Radość młodych uczniów nie trwała długo, gdyż już w kwietniu 1926 roku ówczesne władze kuratoryjne stwierdziły, iż ilość dzieci jest zbyt mała, aby utrzymywać drugą szkołę i działalność placówki zawieszono do września, kiedy to powstała dwuklasowa Szkoła Katolicka Szczepice z siedzibą także w sąsiedniej wsi, gdzie stworzono oddział dla klas I-III.
Mały budynek szkolny wymagał remontu, trzeba było odnowić podłogi, okna, kominy i ogrodzić teren wokół niego. Wszystkie prace starano się wykonywać na bieżąco, jednak borykano się z wieloma przeszkodami, głównie finansowymi.
W 1932 roku na polecenie inspektora oświatowego, czasowo zamknięto szkołę w Szczepicach. Zajęcia dla uczniów z całego okręgu, a było ich w owym czasie 84, odbywały się w jednej izbie lekcyjnej w Rozstrzębowie, która „lepiej pod każdym względem nadawała się do celów nauki”.
W 1934 budynek szkolny składał się z jednej izby o wymiarach 8,25x5,75x3,35, czterech pokoi dla nauczyciela i kuchni. W klasie znajdował się piec kaflowy.
Placówka szkolna starała się iść „z duchem czasu” i nadążyć w miarę możliwości za rozwojem techniki. I tak w 1936 roku zainstalowano głośnik radiowy w klasie, dzięki któremu nie tylko uczniowie, ale ich rodzice i wszyscy mieszkańcy wsi mogli w wolnym czasie słuchać audycji.
fot. Kronika szkolna
Nauczyciel szkoły wspólnie z mieszkańcami dbali o estetyczny wygląd terenu wokół budynku. Dlatego też w 1937 roku założyli ogród o powierzchni 600 m², otoczyli go płotem i posadzili drzewka owocowe, a rok później powiększyli boisko sportowe i zasadzili wokół niego świerki.
1 grudnia 1938 roku do Rozstrzębowa został przeniesiony, na własną prośbę, Kazimierz Korek, który od początku starał się dbać o właściwy wizerunek powierzonej mu placówki.
Wybuch II wojny światowej przekreślił wszystkie plany nowego nauczyciela. Został on wysiedlony do Generalnej Guberni, wrócił z wygnania 5 marca 1945 roku. Zastał szkołę zdewastowaną przez Niemców. W budynku nie było niczego, ławki, krzesła, szafy, a nawet okiennice zostały wykorzystane jako opał. Ściany i podłogi zdemolowano, a piękny ogród nad stawem i boisko przestały istnieć, nie pozostał po nich nawet najmniejszy ślad. K. Korek z wielkim trudem, wraz z mieszkańcami, zdobył dla szkoły ławki i krzesła, udało mu się na jakimś strychu odszukać tablicę i globus oraz kilka podręczników. Wszystko było zniszczone, jednak na te czasy stało się bezcenne. Z takim „dobytkiem” młody nauczyciel prowadził lekcje dla 59 uczniów, wszyscy z nich to analfabeci, co przed wojną należało do rzadkości.
W roku szkolnym 1945/1946, liczba dzieci wzrosła do 70. Uczyły się one w jednej izbie lekcyjnej. W zimie nie marzły tylko dzięki ofiarności okolicznych mieszkańców, którzy na rzecz szkoły organizowali zbiórki opału, pieniędzy, ale także najbardziej potrzebnych rzeczy, m.in. książek.
W wakacje letnie przeprowadzone zostały remonty dachu i pieców, odnowiono okna i ściany w klasie. Za otrzymane z subwencji pieniądze K. Korek zakupił: szafę, wieszaki, umywalki oraz deski na ławki, które wykonali w czynie społecznym sami mieszkańcy.
Co roku kierownik placówki niestrudzenie organizował „Gwiazdkę” dla dzieci, „majówki” itp. Uczniowie uczestniczyli w pracach wykopkowych, zbiórkach pieniędzy, dzięki czemu mogli wyjeżdżać na różnego rodzaju wycieczki, a do wsi zapraszani byli artyści z pokazami teatralnymi i cyrkowymi. Przy szkole przez wiele lat działał chór, który odnosił ogromne sukcesy, nie tylko w regionie. Niejednokrotnie jego występy nagrywało Polskie Radio.
Kazimierz Korek od początku swej pracy dążył do rozbudowania budynku szkoły. W roku 1948 podjął tę kwestię w rozmowach z inspektorem oświatowym. W styczniu 1949 roku przygotowano drugą izbę lekcyjną, pomalowano ściany i schody, przerobiono okno na drzwi wejściowe, a w pozostałych wstawiono szyby. Po 17 latach zatrudniono też kolejnego nauczyciela.
fot. Kronika szkolna - pierwsi absolwenci przed wejściem do szkoły
Działający przy szkole Komitet Rodzicielski i Opiekuńczy całymi siłami dążył do wzbogacenia placówki w potrzebny sprzęt naukowy i pomoce dydaktyczne, organizując zbiórki – pieniężne i inne.
W grudniu 1950 roku szkoła otrzymała swój pierwszy radioodbiornik, a w styczniu 1951 roku od Kierownika Referatu Szkolnictwa Podstawowego w Szubinie szafę na sprzęt naukowy, o którą od dawna zabiegał K. Korek. (Tu wspomnieć należy, że ówczesny kierownik szkoły wiele z pomocy dydaktycznych wykonał sam. Niektóre zachowały się do czasów obecnych.)
W wakacje 1951 roku przygotowano do użytku trzecią salę lekcyjną, do której wstawiono nowoczesne umeblowanie – 17 stołów i 34 krzesła.
Rok szkolny 1951/52 to „uruchomienie” VII klasy i uzyskanie przez szkołę miana „pełnej” o charakterze zbiorczym. W tym czasie w placówce pojawia się też trzeci nauczyciel i po raz pierwszy sprzątaczka. Sierpień przynosi ze sobą elektryfikację wsi i budynku szkolnego oraz duży remont izb lekcyjnych, korytarza, mieszkań nauczycieli. Wtedy też skompletowano urządzenia elektryczne, zakupiono żarówki oraz zaopatrzono szkołę w materiały piśmienne, opał i nowe głośniki radiowęzłowe oraz wykonano nowy chodnik przed wejściem bocznym do budynku.
fot. Kronika szkolna - widok izby lekcyjnej
Rok szkolny 1952/53 przyniósł kolejne zmiany - po raz pierwszy dzieci nie muszą uczyć się w klasach łączonych, gdyż z dniem 1 września zatrudniono czwartego nauczyciela.
Szkoła stała się także małym centrum kultury. Odbywają się w niej przedstawienia, wycieczki do teatru itp. Jak bardzo ludność miejscowa łaknie godziwej rozrywki kulturalnej świadczy fakt, iż na próbie generalnej... było około 100 osób (przeważnie dzieci), a w dniu premiery było prawie 200 widzów, którzy występy młodocianych amatorów przyjmowali hucznymi oklaskami. Widowisko urozmaicił występami świetlicowy zespół śpiewaczy i kapela z Rozstrzębowa. Dochód w sumie 607 zł przeznaczono na zakup szafy do pomocy naukowych[1]. W szkole brakowało uczniom i nauczycielom dużej sali do potrzeb kulturalno-rozrywkowych, gdyż niejednokrotnie trzeba było wypraszać cześć widzów.
Widok współczesny, pocz. XXI w. Fot. Marcin Lisiecki
Dzięki staraniom Kazimierza Korka w roku 1958 rozpoczęto budowę nowoczesnego budynku szkolnego. Koszt całkowity budowy to 2,5 mln zł.
fot. Kronika szkolna - kolejne etapy budowy szkoły
Rok szkolny 1959/60 był szczególny, gdyż od września nauka odbywała się w nowym, przestronnym budynku.
Kolejne lata upływały na mozolnej pracy nad estetycznym wyglądem terenu wokół szkoły. Zwożono i równano ziemię, sadzono kwiaty, krzewy i drzewa (sadzonki hodowano w przyszkolnym ogródku botanicznym, jak również korzystano z dobrego serca zaprzyjaźnionego leśnictwa). Utworzono plac sportowy: boiska, bieżnię, skocznię, ogródek dziecięcy (zakupiono huśtawki, zjeżdżalnie, „bujak”) i plac ćwiczeń gimnastycznych, wysiewano trawę.
Prace nad terenem sportowym trwały przeszło 4 lata.
fot. Kronika szkolna - widok części rekreacyjnej terenu szkolnego, widok z 1964 roku
Na bieżąco też dbano o wygląd szkoły wewnątrz, malowano klasy, korytarze i kuchnię, udoskonalano urządzenia w „natryskowni”.
W roku 1963 z dochodu pozyskanego z widowiska teatralnego, zakupiono adapter i środki apteczne, a dzięki pracy społecznej nauczycieli – pomoce naukowe, mapy oraz altanę do ogródka dziecięcego.
Coraz trudniej było zdobyć fundusze na potrzebne remonty w szkole oraz jej wyposażenie. Z pomocą przychodzili kolejni jej „opiekunowie”, m.in. Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w Szczepicach, Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w Kcyni oraz Państwowy Ośrodek Maszynowy Stalówka, a także organizatorzy kolonii letnich tj. Przedsiębiorstwo Robót Wodno-Melioracyjnych w Toruniu, Bydgoskie Zakłady Sprzętu Okrętowego FAMOR, Kujawskie Zakłady Przemysłu Wapienniczego Bielawy, którzy przeprowadzali remonty, a także podarowali dzieciom pierwszy sprzęt telewizyjny.
Dzięki pomocy życzliwych ludzi i pracy zaangażowanych mieszkańców wsi, nauczycieli i uczniów w roku 1967/68 budynek szkolny składał się z sześciu pomieszczeń lekcyjnych (w tym czterech pracowni), pracowni zajęć praktyczno-technicznych, sali gimnastycznej. Przy szkole znajdował się teren sportowy oraz działka biologiczna.
W marcu 1968 roku odbyła się pierwsza projekcja filmowa, przy użyciu własnego projektora.
W sierpniu 1970 roku odszedł na emeryturę wieloletni i zasłużony dla szkoły kierownik Kazimierz Korek. Jego miejsce zajęli kolejno: p. Henryk Górecki (pełnił funkcję dyrektora do 1972 r.) i Zdzisław Napierała, którzy w miarę możliwości kontynuowali dzieło swego wielkiego poprzednika. W dalszym ciągu prowadzone były remonty: dachu, pieców, studni i urządzeń wodociągowych.
W roku 1976 pojawił się w szkole stół do tenisa, który umilał życie dzieciom nie tylko podczas zajęć wychowania fizycznego.
W roku szkolnym 1977/78 uczniowie samodzielnie wykonali chodnik przed budynkiem oraz ten prowadzący na boisko sportowe.
W latach 1978-1983 w Rozstrzębowie powołano do życia Szkołę Podstawową Specjalną, a dzieci, dotąd się tu uczące, przeniesiono do placówek w Kcyni. Sytuacja ta nie odpowiadała miejscowej społeczności i dzięki ich staraniom, a przede wszystkim radnego Ryszarda Bagnerowskiego, w 1983 roku nastąpiło ponowne „uruchomienie” szkoły podstawowej.
W roku 1985 rodzice przystąpili do prac nad stworzeniem boiska do koszykówki i pogłębieniem bieżni.
W 1986 roku zakupiono magnetofon i kolumny, od tego czasu dzieci mogą występować i bawić się przy własnym sprzęcie nagłaśniającym.
W roku szkolnym 1987/88 przystąpiono do rozmów z wojewodą na temat modernizacji szkoły, chodziło tu głównie o budowę kotłowni, instalację centralnego ogrzewania i odnowienie całego budynku szkoły. Dzięki przychylności odpowiednich władz w maju 1989 roku przystąpiono do budowy kotłowni, wiele prac wykonali rodzice uczniów. „Stara” szkoła z tym rokiem została zaadaptowana na mieszkanie.
fot. Kronika szkolna - widok budynku od strony zachodniej
Fot. Kronika szkolna - Widok budynku od strony wschodniej.
W roku 1991 dyrektor szkoły, Zdzisław Napierała, odszedł na emeryturę, a jego miejsce zajęła Jadwiga Winiaszewska, która m.in. nadzorowała prace końcowe nad budową i uruchomieniem kotłowni, nowoczesnej kuchni oraz mieszkania. Dzięki pomocy okolicznych sołectw oraz Burmistrza Kcyni udało się pomalować korytarz oraz hol, a także salę dla oddziału przedszkolnego, pokój nauczycielski, kancelarię i szatnię. Praca społeczna rodziców pozwoliła na przebudowanie holu na parterze i wydzielenie części na bibliotekę szkolną, która powiększyła swój księgozbiór o woluminy z likwidowanej Biblioteki Publicznej w Szczepicach.
W styczniu 1992 roku oddano do użytku kotłownię i mieszkanie, zakupiono mikrofony - jako uzupełnienie sprzętu nagłaśniającego. W tym samym roku zaczęto starania o nadanie szkole imienia Kazimierza Korka.
Reforma oświaty spowodowała, że Szkoła Podstawowa w Rozstrzębowie stała się placówką sześcioklasową, w której znajdował się również oddział przedszkolny.
Kolejne lata spowodowały wyposażenie szkoły w komputery, które zostały zakupione dzięki ofiarności sponsorów i uczniów.
W latach 2005-2007 funkcję dyrektora szkoły pełniła Bożena Nogowska, dbająca, podobnie jak jej poprzednicy, o właściwy wygląd budynku szkolnego i jego wyposażenie: z programu ministerialnego trafiły do Rozstrzębowa nowe komputery, dzięki pomocy Banku Spółdzielczego w Kcyni udało się wymienić okna w trzech klasach, sali gimnastycznej i kancelarii, przeprowadzono też remont dachu oraz zakupiono nowe książki do biblioteki.
W roku 2007 stanowisko dyrektora objął Maciej Gniot, który od początku swej pracy dążył do unowocześnienia wizerunku szkoły. Zmodernizował w niej salę multimedialną z pełnym wyposażeniem, wyremontował klasy, pokój nauczycielski i korytarz, zainicjował powstanie przestronnej biblioteki z telewizorem plazmowym i DVD, podarowanym szkole przez Burmistrza Kcyni oraz sali, wykorzystywanej do celów dydaktyczno-kulturalnych.
fot. Otwarcie sali multimedialnej. Lekcja pokazowa
W kuchni i na holu zostały wymienione okna, a w kotłowni piec centralnego ogrzewania. Dyrektor dbał również o wygląd terenu przed budynkiem szkolnym, zmieniono nawierzchnię dróg, wygospodarowano miejsce na parking oraz wyremontowano chodnik, prowadzący na boisko szkolne.
Od maja do sierpnia 2009 r. obowiązki dyrektora szkoły pełnia p. Jadwiga Słomska.
fot. Majówka w naszej szkole -2008 r.
1 września 2009 r. funkcję dyrektora szkoły objęła p. Małgorzata Kuliberda – Dutkiewicz, która od początku dążyła do promowania pozytywnego wizerunku placówki w środowisku. Położyła duży nacisk na współpracę między mieszkańcami okolicznych wsi a szkołą. Podjęła starania, aby w październiku uczcić pamięć Kazimierza Korka poprzez zorganizowanie 50. rocznicy powstania „nowego” budynku oświatowego w Rozstrzębowie i tym samym przypomnieć wszystkim jak wielkim przedsięwzięciem było zabieganie ówczesnego kierownika szkoły o powstanie we wsi placówki, do której z chęcią chodziłyby dzieci z okolicznych miejscowości.
fot. P. Janusz Korek - syn patrona szoły oraz p. Małgorzata Kuliberda podczas uroczystości
fot. Katarzyna Pawlak - Izba Pamięci 2009 r.
Podczas swej kadencji dyrektor Małgorzata Dutkiewicz kontynuowała dzieło Kazimierza Korka, starając się dbać o wygląd zewnętrzny i wewnętrzny budynku szkoły. Z jej inicjatywy wymieniono okna i podłogi w salach lekcyjnych oraz pomalowano ściany. Pani dyrektor zadbała także o nowoczesne wyposażenie klas, pojawiły się nowe ławki i krzesła oraz certyfikowane meble.
Pomieszczenia mieszkalne na drugim piętrze szkoły zostały zaadaptowane na lekcyjne. Powstała tam łazienka dla najmłodszych dzieci, w pełni dostosowana do ich potrzeb.
Fot. Jadwiga Słomska - strona internetowa szkoły
Dzięki współpracy z rodzicami oraz zaangażowaniu p. dyrektor powstały nowoczesne place zabaw dla dzieci, które umilają czas najmłodszym nie tylko w czasie trwania zajęć lekcyjnych, ale także popołudniami, gdy pod opieką dorosłych korzystają z atrakcji.
Fot. Bożena Nogowska - strona internetowa szkoły
Pani dyrektor, dbając o bezpieczeństwo uczniów, zabiegała o to, aby drzwi prowadzące do wnętrza budynku zastąpiono nowymi, co udało się uczynić na początku jej kadencji.
Szkoła cały czas się rozwija i podąża za nowościami technicznymi. Dlatego w pięciu salach pojawiły się tablice multimedialne, z których korzystają podczas zajęć uczniowie i nauczyciele.
Cyklicznie, co roku odbywa się festyn pn. „Spędzam lato z mamą i tatą”, który ma na celu integrację środowiska szkolnego i rodzinnego oraz propagowanie bezpiecznego spędzania wolnego czasu.
fot. strona internetowa szkoły
W szkole odbywa się wiele konkursów, wycieczek, uroczystości i przedsięwzięć, które możliwe są niejednokrotnie przy współpracy z wieloma instytucjami. Dzieci zdobywają nowe umiejętności, uczestnicząc w projektach edukacyjnych. Uczą się szacunku do siebie, innych i otaczającego ich środowiska.
Szczególny nacisk kładzie się na to, aby uczniowie czuli się w szkole bezpiecznie. Jest to priorytet, który od lat prześwieca wszystkim dyrektorom, nauczycielom i pracownikom placówki.
Jak widać na przestrzeni lat wizerunek szkoły zmieniał się. Mieszkańcy wsi i pracownicy zatrudnieni w Szkole Podstawowej w Rozstrzębowie, a także uczniowie, wspólnie troszczyli się i nadal troszczą o jej wygląd zewnętrzny i wewnętrzny, kultywując tradycję jaką zapoczątkowali ich poprzednicy, a przede wszystkim zakochany w naszej placówce Kazimierz Korek, gdyż była ona jego „perełką”, jego życiem, dla niej biło jego serce i tu pozostało[2].”
Tak dawniej, jak i dzisiaj szkoła stanowi centrum dydaktyczno-kulturalne we wsi. To tutaj podejmowane są różne przedsięwzięcia, mające na celu umożliwienie dzieciom, ale także ich rodzinom częstych spotkań z kulturą. To dzięki szkole mieszkańcy mogą uczestniczyć w wycieczkach do kina, teatru, czy na basen, stają się częścią społeczności szkolnej poprzez udział, a także pomoc w przygotowaniu lokalnych imprez, np. festynów, konkursów czy przedstawień.
Szkoła zawsze mogła liczyć na wsparcie swych obecnych i dawnych wychowanków, przecież przez lata jej istnienia przewinęły ich się tu całe pokolenia, które wciąż czują wielką więź i sentyment do SWEJ SZKOŁY.
[1,2] Zapisy z Kroniki szkolnej














