29 - 06 - 2023
Zjazd rodziny Kołos

W sobotę 24 czerwca br. w Kcyni odbył się zjazd rodziny Kołos. W zjeździe uczestniczyło 50 osób. Zjazd odbył się z inicjatywy Stanisława BalickiegoStanisława Kuliga. Spotkanie rozpoczęło się od wspólnej modlitwy podczas Eucharystii, którą odprawił ks. dziekan Michał Kostecki, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Kcyni. Członkowie rodziny modlili się za dusze zmarłych i o błogosławieństwo boże dla żyjących. Następnie dalsza część rodzinnej uroczystości miała miejsce w Gospodarstwie Agroturystycznym pp. Białachowskich w Dębogórze.

W czasie homilii ks. Dziekan przybliżył dzieje rodziny. Historia obecności Kołosów na Pałukach sięga 1938 roku. To wówczas Michał i Zofia Kołos, korzystając z reformy ministra Juliusza Poniatowskiego, kupili ziemię w Żurawi. Minister Poniatowski wymusił na właścicielach wielkich majątków ziemskich wydzielenie części ziemi i udostępnienie jej do sprzedaży. W takich okolicznościach w 1938 roku z Krakowa do Żurawi zjechali rodzice Michał i Zofia Kołos wraz z dziećmi. Dwoje dzieci – Jan i Józefa pozostali w rodzinnym gospodarstwie w Szczytnikach niedaleko Krakowa. Fakt, że pozostali na ojcowiźnie okazał się zbawienny – gdy w 1939 roku wybuchła wojna, ci, co osiedlili się pod Kcynią, ostatecznie pod Krakowem u rodziny znaleźli schronienie. Ksiądz Michał Kostecki w homilii podkreślał, że „cztery pokolenia urosły tu, na kcyńskiej ziemi. Należy nam dziękować za przodków, ale też patrzeć ku górze, ku niebu, bo to jest sens i cel naszego życia”.

Najpierw jednak we wrześniu ’39 roku Michał i Zofia wraz z dziećmi uciekali, tak jak zdecydowana większość mieszkańców okolicy, w kierunku Mogilna. Wydawało im się, że zdołają uciec przed szybko przemieszczającym się niemieckim wojskiem, które wchodziło w głąb kraju. Po krótkim czasie wrócili jednak do Żurawi.

Po dwóch miesiącach rozpoczęły się wysiedlenia. Znów ruszali w drogę i pozostawiali swój dom – najpierw niemieckie wojsko zgromadziło polskie rodziny w budynku obecnej Szkoły Podstawowej przy ul. Bolesława Pobożnego, wówczas Prywatnej Szkoły dla niemieckich dzieci im. Albrechta Dürera. Po kilku dniach oczekiwania załadowano ich do bydlęcych wagonów i wraz z innymi  skierowano do Generalnej Guberni. Dowiedzieli się, że stacją docelową jest Mielec w Małopolsce.

Wysiedlenia Polaków pod koniec 1939 roku wynikały z faktu, że niemieckie władze przygotowywały warunki do wprowadzenia od stycznia 1940 roku nowego tworu administracyjnego – Kraju Warty, Warthegau. Wcielenie terenu do Rzeszy miało oznaczać, że ludność polska będzie rugowana z tych gospodarstw, by zasiedlili je Niemcy nadbałtyccy. Tych ostatnich zachęcano, by odpowiadali na apel Hitlera i przyjeżdżali budować wspólnie nową, III Rzeszę. Polacy mieli stanowić mniejszość na terenie Warthegau i pełnić rolę robotników przymusowych.

Rodzina Kołosów ostatecznie trafiła do Szczytnik, do rodzinnego gospodarstwa, z którego zaledwie niespełna 2 lata wcześniej wyruszyła na Pałuki. W maju 1945 roku wrócili do Żurawi - ojciec Michał z synami Józefem, Stanisławem oraz córką Julią z mężem. Zamieszkali w pałacu w Żurawi, który przed wojną należał do rodziny von Bülow. Bülowowie w styczniu 1945 roku uciekli w kierunku Niemiec, obawiając się wkraczających Rosjan. Budynki na tzw. ulicy Krakowskiej, tzw. "poniatówki", zostały zlikwidowane. Zasypana została nawet studnia. W 1946 roku rodzina Kołos pobudowała nowy dom mieszkalno-inwentarski, który istnieje do dziś.

Nestorką rodu jest Marianna (na zdjęciu powyżej, w otoczeniu rodziny), córka Michała i Zofii, która ukończyła 100 lat.

Opracowanie na podstawie materiałów rodziny Kołos: Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni 

fot. uczestników zjazdu: Justyna Makarewicz 

fot. rodzinna: ze zbiorów rodziny Kołos

Poprzednia
Powrót do listy aktualności
Następna