Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

 

 

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Stanisław Ćwik - jeniec wojenny, robotnik przymusowy

Stanisław Ćwik (na zdjęciu poniżej), ur. 24.03.1907 r. w Wybranowie.

14 września 1939 r. moi rodzice – Stanisław i Julianna mieli ślubować – opowiada Marian Ćwik, syn Stanisława. Niestety, ojciec 27 sierpnia 1939 r. został zmobilizowany do wojska, jechał do Poznania. Był kierowcą w wojsku. Prowadził ciężarówkę wypełnioną żołnierzami, jechali w kierunku Warszawy. Pod Warszawą, ok. 4-5 września mijał uciekinierów, zdążających w tym samym kierunku, do stolicy. Zauważył znajomą z Międzylesia w gminie Damasławek. Zaczął z nią rozmawiać i okazało się, że w czasie tej ucieczki zmarła jej matka, jechała na wozie z tym trupem matki. Lato było tego roku upalne, ludzie podróżowali z zapasami, zabitymi świniakami no i jeszcze ten trup… Smród, upał niemiłosierny – opowiada p. Marian. Ojciec postanowił jej pomóc znaleźć jakiejś miejsce, gdzie można by pochować jej matkę. Odeszli od samochodu i wozu by szukać tego miejsca. W tym momencie naleciały samoloty niemieckie i zbombardowały samochód i okolicę. Stanisław Ćwik został ranny, miał urwane pięty. Po samochodzie z żołnierzami i wozie nic nie zostało. Gdyby nie odeszli …

Oflag w Murnau, 6 czerwca 1943 r.

Ojciec został zgarnięty przez Niemców do szpitala polowego. Trafił do Oflagu w Murnau. Niemcy mieli szacunek do oficerów. Fakt, nie wolno im było nosić pasków, byli odosobnieni, ale żyli. Gdyby trafił na wschód, do Sowietów, od razu by go rozstrzelali. W Murnau był obóz jeniecki dla oficerów, Stanisław Ćwik był podoficerem, w stopniu kaprala. W oflagu pracował na kuchni. Uczył się, wykorzystywał każdą chwilę na naukę. Są takie zdjęcia, gdy mój ojciec siedział przy książkach. Ojciec był dobry z matematyki, fizyki – wspomina pan Marian.

Przedstawienie teatralne przygotowane przez jeńców

Oficerowie nie mieli co z czasem robić, nudzili się – opowiadał ojciec. Wystawiali sztuki, układali przedstawienia.

Pewnego dnia zabrali jeńców do uprzątnięcia terenu po rozwalonym pociągu. W Murnau były tory kolejowe, leżał ten pociąg, wzięli ich do uprzątnięcia złomowiska. Ojciec już wtedy prowadził kuźnię polową. Zrobił oficerom brzytwy z łożysk i oni dzięki temu mieli jak się golić.

Był w tym obozie jenieckim 3,5 roku. Potem trafił na roboty przymusowe do bauera, w głąb Niemiec. Właściciela gospodarstwa nie było – był na wojnie – w gospodarstwie była tylko żona z dziećmi. Pracował w polu, opowiadał, że wozem zaprzęgniętym w woły jechał, by zawieźć mleko. Pracował także jako kowal. Był bardzo pracowity – opowiada p. Marian.

Przed wojną ojciec znał się ze Stanisławem Mikołajczykiem, który pochodził z sąsiedniej wsi. Dlatego po wojnie Stanisław Ćwik nie wrócił od razu do Polski – obawiał się powrotu do kraju rządzonego przez „czerwoną zarazę”. Wrócił na Boże Narodzenie w 1947 r. Nagabywano go wiele razy, by zapisał się do partii. Nachodzono go. Po kolejnych takich namowach powiedział im: „Ja płaszcza na drugą stronę nie przewracam i nie przewrócę”. Ojciec przeżywał to, ale nie opowiadał nam, dzieciom. Czasem coś usłyszałem z tego, co rodzice rozmawiali sobie wieczorem. Mnie nauczył, by nie opowiadać o tym, co się dzieje w domu. Nauczyciele w szkole też mnie wypytywali – jakich bajek słucham w radiu? Odpowiedziałem, że nie mamy radia w domu. Wiedzieli, jakie poglądy ma mój ojciec.

Drugi brat ojca też był w oflagu, zwolnili go, bo miał wypadek. Trzeciego brata, Jana, wzywali na UB do Wągrowca, przesłuchiwali, pytali, gdzie jest brat Stanisław. Po którymś przesłuchaniu wypuścili go w nocy, w samych skarpetkach pieszo wracał 25 km do domu. Mieszkał w Miąży, gm. Damasławek.

ks. Kazimierz Sojka

Po powrocie ojciec był kowalem, robił zawiasy i raszki do wszystkich kościołów w Kcyni: poklasztornego, fary. Z księdzem Sojką mieli wiele wspólnych tematów, bo ks. Sojka ukrywał się w czasie wojny i pracował wtedy jako kowal. Ksiądz Kazimierz Sojka ochrzcił mnie, był częstym gościem w naszym domu.

Pamiętam, jak w 1960 r. wybraliśmy się po śliwki do kogoś z rodziny matki. Przesiadaliśmy się w Popowie-Ignacewie, potem, w drodze powrotnej w Janowcu czekaliśmy 2 godziny na połączenie do Kcyni. Był wrzesień, gorąco jak teraz. Nagle patrzę, a mój tata pada w objęcia jakiegoś faceta na peronie, wypuszcza z ręki koszyk ze śliwkami. Bogdan to ty? Stasiu to ty?

Okazało się, ze spotkał kolegę z obozu jenieckiego – Bogdana Wierzbickiego, przedwojennego inżyniera budowlanego i architekta Kcyni, przed Maciejewskim. Wierzbicki był oficerem. Jaroch Wierzbicki, jego syn, przechował tą brzytew, którą mój ojciec w oflagu wykonał dla kolegi. On się tą brzytwą golił do końca życia – opowiada pan Marian. Uściskali się serdecznie, potem spotykali się wiele razy. Ojciec mnie nie wtajemniczał.

Stanisław i Stanisława Ćwik, rodzice Stanisława

Moi dziadkowie – Stanisław i Stanisława - mieli 10 dzieci – 5 córek i 5 synów. Wzięli ślub w 1880 r.  Bracia ojca mieszkali w Dąbrowie i Międzylesiu w gminie Damasławek. Synowie: Franciszek, Jan, Stanisław, Kazimierz, Władysław. Córki: Maria, Władysława, Anastazja, Pelagia, Zofia.

Stanisław, mój dziadek, pochodził ze szlachty. Popełnił mezalians – wziął sobie pannę bez posagu.

W czasie gdy tata był w oflagu, moja mama była na robotach przymusowych za Wągrowcem. Pisali do siebie listy całą wojnę. Ojciec pisał, że nie zamierza wracać i chciał ściągnąć  mamę do siebie, żeby do niego przyjechała. Chciał, by wspólnie już wyjechali do Stanów Zjednoczonych.

Jak się rodzice poznali? Przed wojną ojciec miał kuźnię w Wągrowcu. Mama natomiast dojeżdżała do Wągrowca na kursy krawiectwa – zostawiała rower w kuźni i tak się poznali… Jak wrócił z Niemiec wzięli ślub.

Jak to się stało że ojciec osiedlił się w Kcyni? Różewiczowa to była siostra jego matki. Na Poznańskiej w Kcyni mieszkali, jej mąż był bednarzem, beczki robił. Naprzeciwko Różewiczów mieszkali Poczekajowie, rzeźnik z rodziną.

Ojciec prowadził warsztat tam, gdzie była galwanizernia. Otworzył działalność ślusarską i kowalską w 1947 r. Najpierw wynajmował mieszkanie na I piętrze. Na dole prowadził kowalstwo Hieronim Jankowski – przed wojną robił opłotowania cmentarzy, grobów. Gdy zmarł, ojciec przejął zakład, co roku miał 4-5 uczniów. Był pracowity i bardzo dokładny.

Ze swojego dzieciństwa pamiętam, że co sobota, po zamknięciu warsztatu prowadził mnie do fryzjera Polewczyńskiego. Kowal wiadomo, brudny, umorusany przy pracy, ale miał w sobie dbałość, by po pracy być czystym. Dla mnie te wizyty u fryzjera to był koszmar. Pamiętam, fryzjer kładł na fotelu taką deskę, sadzał mnie na niej i zaczynał swoją pracę.

Przed wojną ojciec uczył się w Janowcu Wielkopolskim, w wojskowej szkole kucia koni. Franciszek, starszy brat, był już czeladnikiem, gdy ojciec zaczynał naukę.

W 1961 r. założyli filię POM w ojca warsztacie. Kierownikiem był Wesołowski z Wyrzyskiej. Potem ojciec pracował w Stalówce, był tam majstrem.

Ojciec był bardzo uczuciowy, wiele prac wykonywał bez pieniędzy. Wiedział, co to znaczy być głodnym. Do wszystkiego doszedł swoją ciężką pracą. Znał się na ludziach – umiał tak prześwietlić człowieka. Był bardzo szlachetnym człowiekiem.

Na podstawie opowieści pana Mariana Ćwika opracowała Justyna Makarewicz

Zdjęcia pochodzą z archiwum Mariana Ćwika, Wandy Częstochowskiej

Galeria zdjęć

List Stanisława Ćwika do matki. List napisany w oflagu w Murnau. Z archiwum Wandy Częstochowskiej List Stanisława Ćwika do matki. List napisany w oflagu w Murnau. Z archiwum Wandy Częstochowskiej Z archiwum Wandy Częstochowskiej W niewoli w Niemczech. Z archiwum Wandy Częstochowskiej Stanisław Ćwik podczas pobytu w oflagu. Z archiwum Wandy Częstochowskiej Zdjęcie z oflagu w Murnau. Rozgrywki sportowe (?).Z archiwum Wandy Częstochowskiej Książeczka wojskowa St. Ćwika. Z archiwum Wandy Częstochowskiej Stanisław Ćwik. Z archiwum Wandy Częstochowskiej List do matki, pisany z oflagu. Z archiwum Wandy Częstochowskiej Stanisław Ćwik syna trzyma za rączkę. Z archiwum Mariana Ćwika Córka Wanda z koleżankami, 18.05.66 r. Z archiwum Mariana Ćwika W niewoli, w górach na wycieczce. Z archiwum Mariana Ćwika Ojciec zrobił bryczkę, siedzi na niej. Zdj. przedwojenne. Z archiwum Mariana Ćwika Pierwsza komunia św. Z archiwum Mariana Ćwika Stanisław Ćwik (w środku) w wojsku. Z archiwum Mariana Ćwika W niewoli. Z archiwum Mariana Ćwika W oflagu podczas Bożego Narodzenia. Z archiwum Mariana Ćwika Z archiwum rodzinnego Stanisław Ćwik. Z archiwum Mariana Ćwika W Oflagu w Murnau. Z archiwum Mariana Ćwika
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.