Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

 

 

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

W dniu 31 stycznia br. w Złotowie odbyła się promocja książki "Na skraju Krajny", której autorką jest Krystyna Nita. Autorka umieściła w niej fragmenty wspomnień mieszkańca Kcyni Bolesława Kierejewskiego, który w czasie II wojny światowej jako jeniec - robotnik przymusowy przebywał w Piecewie k. Złotowa. 

Na zaproszenie Autorki delegacja w składzie: Maria Mańkowska, Ludwik Mańkowski i Justyna Makarewicz uczestniczyła w tym wydarzeniu. Promocja książki stanowiła element programu uroczystości z okazji 77. rocznicy powrotu Złotowszczyzny do Macierzy. W dniu 31 stycznia br. na cmentarzu wojennym w Złotowie upamiętniono żołnierzy polskich i rosyjskich, którzy zginęli w bojach o wyzwolenie Złotowa. W tym dniu dokonano otwarcia Kaplicy Pamięci (na zdjęciu po lewej)- kaplicy ewangelickiej z początku XX w., która została odrestaurowana za blisko 1 mln złotych, z wykorzystaniem środków pochodzących z Unii Europejskiej. Przez wiele lat stała opuszczona, a obecnie służyć będzie organizacji wydarzeń kulturalnych i edukacyjnych. Budynkiem zarządza Muzeum Ziemi Złotowskiej. W dniu otwarcia można było zwiedzić wnętrze, podziwiać eksponaty, a także zapoznać się z treścią plansz, wyjaśniających skomplikowaną, wielokulturową przeszłość tych ziem. We wnętrzu kaplicy była także możliwość nabycia książki Na skraju Krajny i chwili rozmowy z Autorką. 

Książka Na skraju Krajny stanowi rozszerzenie i uzupełnienie wcześniejszej publikacji Krystyny Nity, pt. Piecewo. Wieś, w której żyję, wydanej w 2016 r. Pierwsza książka była monografią jednej wsi, natomiast wydawnictwo, w promocji którego uczestniczyliśmy, swoim zakresem obejmuje nie tylko historię Piecewa, ale także sąsiednich wiosek krajeńskich, położonych w pobliżu rzeki Gwdy: Osówka, Węgierce i Pomiarki, Annopole, Bartoszkowo i Sokolna. Obszerna, licząca ponad 300 stron publikacja powstała w ramach stypendium, które pani Krystyna Nita otrzymała od Marszałka Województwa Wielkopolskiego.

Naszą znajomość z panią Krystyną Nitą zawdzięczamy wyłącznie Internetowi. Gdyby w lipcu 2012 r. pani Maria Mańkowska nie przyniosła do Dźwiękowego Archiwum Kcyni wspomnień swojego Taty, odręcznie spisanych w zeszycie A-4 i nie wyraziła zgody na ich udostępnienie w postaci artykułu na stronie inicjatywy, pani Krystyna nie miałaby szansy, by do nich dotrzeć. Panie nie wiedziałyby o swoim istnieniu. Do 2012 r. treść wspomnień, w których pan Kierejewski opisuje Kcynię swojego dzieciństwa, była znana tylko jego najbliższym. W zapiskach znajduje się relacja bezpośredniego świadka ważnych wydarzeń (pożar wiatraka na Młyńskiej, wybuch I wojny światowej), opisuje pruską szkołę czy powstanie wielkopolskie, a także - co było szczególnie istotne z punktu widzenia zainteresowań pani Krystyny Nity - okres pobytu w Piecewie, gdzie trafił do pracy przymusowej u rolnika. Wykorzystanie wspomnień Bolesława Kierejewskiego było pierwszym spośród następnych takich zdarzeń, zdarzeń pokazujących wagę publikacji internetowych, "uwalniania ich" nie tylko dla miejscowych czytelników, ale także dla tych, którzy używając wyszukiwarki natrafią na nie w przestrzeni cyfrowego świata. Snułam rozważania na ten temat, błogosławiąc moment, który przesądził o tym, by zbiory Dźwiękowego Archiwum Kcyni trafiły do odbiorcy w formie cyfrowej - jako galerie fotografii i artykuły, publikowane w sieci.

Nie bez satysfakcji odnalazłam w książce przypis, odnoszący się do pierwszego miejsca publikacji wspomnień Bolesława Kierejewskiego, tj. do Dźwiękowego Archiwum Kcyni (zobacz poniżej) 

    

Niewątpliwym atutem publikacji jest oddanie głosu mieszkańcom: tym dawnym, jak i współczesnym - Autorka przytacza obszerne fragmenty wspomnień, zarówno Niemców, pochodzących z tej miejscowości jak i powojennych osiedleńców - Polaków. Obydwie strony otrzymują możliwość zabrania głosu i konfrontacji wspomnień. Co więcej, jak przekazała mi Pani Krystyna Nita, niemieccy potomkowie mieszkańców, uznając niejako fakt, że po 1945 r. historię Piecewa tworzą już Polacy, w korespondencji z nią zaczęli posługiwać się polską nazwą tej miejscowości, zostawili nazwę "Deutche Fier" na rzecz "Piecewa".  W książce jest mowa zarówno o zwyczajach społeczności krajeńskich wiosek, jak i o historii powstania poszczególnych, ważnych w życiu małych społeczności miejsc - takich jak kościół czy karczma. Oddajmy głos samej Autorce: Uznałam, że nie mam prawa zatrzymywać tylko dla siebie tej wiedzy. Zależało mi, aby zachowana została równowaga pomiędzy historią przedwojennych i powojennych mieszkańców. Jedni, uciekając przed zbliżającym się frontem lub zmuszeni do wyjazdu w styczniu 1946 roku, zabrali swoją historię do Niemiec; drudzy, jadąc na Zachód w bydlęcych wagonach, przywozili tu nie tylko swój skromny dobytek, ale też swoje traumy i swoje skomplikowane losy. (W: K. Nita, Na skraju Krajny, Złotów 2022, s.10)

Przed uroczystościami w Złotowie Autorka zaprosiła nas do Piecewa, swojej rodzinnej miejscowości. Rozmawialiśmy o wielu kwestiach związanych z historią, ale przede wszystkim o problemie przynależności lokalnej, tak wspólnym dla wszystkich osiedlonych na tzw. "Ziemiach Odzyskanych". Kim czują się powojenni mieszkańcy Piecewa? czy po blisko 80 latach zdążyli się tutaj zadomowić, być "u siebie"? Na ile utrudniała im to powojenna polityka władz, które podsycały strach przed powrotem miejscowych Niemców po pozostawioną tutaj własność? 

We wstępie do swojej publikacji Autorka pisze: Piecewo, Osówka, Sokolna i Bartoszkowo do tej pory nie interesowały regionalistów. Nie napisano o nich żadnej książki. Nasze wsi niesłusznie wydawały się mało interesujące dla historyków. (...) Szukając informacji zrozumiałam, że specyfika naszych miejscowości była inna zarówno przed wojną, jak i po wojnie. Przed wojną nie było walki o polskość, a po wojnie nie było konfliktów z autochtonami. Osiedleńcy nie znali historii regionu, w którym zamieszkali.  Autorka przyznaje samokrytycznie: Nie znaliśmy historii naszych miejscowości. (Tamże, s. 9.)

W trakcie spaceru Krystyna Nita opowiedziała o historii Piecewa. Zapoznaliśmy się także z topografią wioski, uzyskaliśmy informacje, czemu zawdzięcza swoje malownicze położenie. Piecewo leży na terenach polodowcowych, stąd urozmaicona rzeźba terenu, jego pofałdowany charakter, stąd swoiste "tarasy", skarpy i różnice w wysokości. Na wielu budynkach można jeszcze odnaleźć ślady po poprzednich właścicielach - ceglane obory czy stodoły, szachulcowe budynki, które na bocznej ścianie noszą wyryty rok swojej budowy, nierzadko z końca XIX lub początku XX w., solidnie wybudowane filary bram, ogrodzenia, obmurowania domów czy charakterystyczne ganki.W swojej książce pani Nita wspomnina o procesie "niewelowania" śladów po Niemcach, tynkowania budynków, byle tylko ukryć ich niemieckie pochodzenie (Tamże, s.10).

Co kryje się "pod powierzchnią" naszych wspomnień? Jak wspomniałam, pani Krystyna Nita opisuje proceder tynkowania budynków, byle tylko ukryć ich niemiecki rodowód, fakt, że wybudował je poprzedni, przedwojenny właściciel. Ale można ten proces potraktować metaforycznie - sami nierzadko nie chcemy wracać do bolesnych wspomnień. A co się stanie, gdy "zdrapiemy" warstwę wierzchnią? Autorce udało się dotrzeć - zarówno w pierwszej, jak i drugiej książce - do wspomnień Niemców - byłych mieszkańców Piecewa. I to właśnie dzięki umieszczeniu wspomnień i relacji Niemców książka ta nabiera pełniejszego wymiaru, prezentując nie tylko bliższą, ale także dalszą przeszłość krajeńskich wiosek. Historia sprawiła, że w jednej miejscowości - małym Piecewie - w czasie II wojny światowej spotkali się francuscy jeńcy wojenni, polscy robotnicy przymusowi i niemieccy właściciele.

W idealnym modelu chcielibyśmy żyć obok siebie w zgodzie, bez antagonizmów. Wiemy jednak, że jest to niemożliwe. Niemcy wywieźli stąd żal i traumatyczne przeżycia z wejścia wojsk radzieckich, Polacy długo urządzali się w nieswoim obejściu. Proceder niszczenia wszystkiego, co niemieckie, opisała już w swojej doskonałej książce Karolina Kuszyk (Zob. K. Kuszyk, Poniemieckie, Wołowiec 2019).Trzeba jednak podejmować starania by - tak jak pani Krystyna Nita - nie wartościując, przywoływać wspomnienia i jednych i drugich, nie odmawiając nikomu prawa do pamiętania i prawa do powrotów. Dla jednych i drugich te ziemie są drogie - także wartością powstałych tutaj wspomnień, choćby nie wiem jak straszne one były.

Książkę Krystyny Nity można zakupić za pośrednictwem wydawcy - Muzeum Ziemi Złotowskiej - kliknij.
Jeśli chcesz zapoznać się z artykułem Bolesława Kierejewskiego, kliknij tutaj: cz. 1, cz. 2 i cz. 3. Zachęcam do obejrzenia galerii zdjęć z wydarzenia, zamieszczonej pod artykułem.

Tekst i zdjęcia: Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni

Galeria zdjęć

Wiadukt kolejowy. Fot. J. Makarewicz Tablica informacyjna o moście kolejowym na Gwdzie. Fot. J. Makarewicz Malownicze okolice. Fot. J. Makarewicz Las w pobliżu rzeki Gwdy. Porosty. Fot. J. Makarewicz Gwda. Fot. J. Makarewicz Gwda. Fot. J. Makarewicz Piecewo, fot. J. Makarewicz Piecewo, poniemieckie zabudowania. Fot. J. Makarewicz Piecewo, poniemieckie zabudowania. Fot. J. Makarewicz Piecewo, poniemieckie zabudowania. Fot. J. Makarewicz Piecewo, poniemieckie zabudowania. Fot. J. Makarewicz Piecewo - obelisk ku czci poległych w I wojnie światowej, fot. J. Makarewicz Piecewo - detal na obelisku. Fot. J. Makarewicz Piecewo - obelisk ku czci poległych w I wojnie światowej, fot. J. Makarewicz Piecewo - obelisk ku czci poległych w I wojnie światowej, fot. J. Makarewicz Piecewo, poniemieckie zabudowania. Fot. J. Makarewicz Piecewo, poniemieckie zabudowania. Fot. J. Makarewicz Piecewo, fragmenty poniemieckich zabudowań wsi. Fot. J. Makarewicz Piecewo. Fot. J. Makarewicz Kościół w Piecewie. Fot. J. Makarewicz Piecewo- fragm. ściany stodoły, w której spali jeńcy wojenni. Fot. J. Makarewicz Stodoła, w której mieszkali jeńcy wojenni, w tym Bolesław Kierejewski. Fot. J. Makarewicz Stodoła, w której mieszkali jeńcy wojenni, w tym Bolesław Kierejewski. Fot. J. Makarewicz Przy zniszczonym moście kolejowym. Fot. J. Makarewicz
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.