Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

 

 

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Strajk rolny w powiecie żnińskim w październiku 1921 roku

Przed nami lektura kolejnego artykułu autorstwa pana Mariana Jaróżka - naszego nowego współpracownika. Jego poprzednie artykuły znajdziecie w dziale ARTYKUŁY. 

I choć prezentowany poniżej tekst dotyczy wprost wydarzeń jakie miały miejsce w powiecie żnińskim, z racji bliskiego sąsiedztwa z naszą gminą wart jest publikacji. Ciekawe, czy echa strajku rolnego docierały także do mieszkańców Kcyni i okolic?

Zapraszam do lektury - Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni

Strajk rolny w powiecie żnińskim w październiku 1921 roku

        Przeglądając Orędownik Powiatu Żnińskiego z 1921 roku natrafiłem na bardzo ciekawe ogłoszenie. W numerze 80. ksiądz Franciszek Kryzan – proboszcz cerekwicki dał ogłoszenie, że będzie ścigał sądownie osoby, które rozpuszczają plotki na temat jego udziału w sprowadzeniu wojska do Cerekwicy i nakazaniu chłosty. Oświadczył, że wojska nie sprowadzał i nie wskazał nikogo do bicia.

            Co miał na myśli dając powyższe ogłoszenie niezwykle zasłużony działacz społeczny powiatu żnińskiego, członek wielu lokalnych organizacji gospodarczych (np. wiceprezes rady nadzorczej Banku Kredytowego w Żninie) oraz prezes Powiatowych Czytelni Ludowych? Zacząłem szukać materiałów na ten temat. Okazało się, że w tamtym czasie w powiecie żnińskim oraz w byłym zaborze pruskim doszło do ciekawych zdarzeń wartych przypomnienia.

            W 1921 roku Polska przeżywała zapaść gospodarczą będącą efektem I wojny światowej, Powstania Wielkopolskiego i wojny z Rosją Sowiecką. Inflacja szalała. Płace nie nadążały za cenami. Największe koszty ponosiły najsłabsze grupy społeczne. Do nich niewątpliwie należeli robotnicy rolni zatrudniani w majątkach ziemskich. Była to specyficzna grupa społeczna, bardzo silnie zależna od pracodawcy. Właściciel ziemski dawał mu nie tylko pracę ale i miejsce zamieszkania. Wypłata za wykonaną pracę bardzo często dokonywana była w naturze – produktach rolnych. Ich siła przetargowa  w porównaniu z producentami rolnymi była bardzo niska. Robotnicy zaczęli się organizować w związki zawodowe. W byłym zaborze pruskim zaczął działać Związek Zawodowy Robotników Rolnych RP będący pod dużym wpływem socjalistów. Na terenie naszego powiatu powstał bardzo silny oddział tego związku z siedzibą na ul. Pocztowej 9, obejmujący powiat żniński i szubiński. Bardzo czynnie działali w tym związku Stanisław Kaszak (po wojnie mieszkający w Gąsawie) i Jan Wojtkowiak ze Żnina. Działał na wsi również Związek Zawodowy Pracowników. Oba te związki bardzo silnie konkurowały i nie były nastawione na współpracę.

            W II połowie 1921 roku nastroje strajkowe wśród wielkopolskich robotników rolnych zaczęły się nasilać. Producenci rolni bardzo niechętnie przystępowali do rozmów o podwyżkę płac. Z kolei władze państwowe uważały, że dążenia robotników rolnych były efektem propagandy komunistycznej. Dla tłumienia przewidywanych wystąpień strajkowych powołali w Poznaniu Dowództwo Akcji Przeciwstrajkowej z płk. Władysławem Sczanieckim jako dowódcą. Ustalono również strategię oddziałów wojskowych w tłumieniu ewentualnych strajków. Od samego początku władze nastawione były na siłowe rozwiązywanie problemów.

            Związkowe żądania podwyżki płac dla robotników były notorycznie ignorowane przez organizacje producentów rolnych w Wielkopolsce. Sytuacja ta doprowadziła do ogłoszenia przez ZZRR strajku rolnego w Wielkopolsce, na dzień 11 października 1921 roku. Do strajku na terenie Wielkopolski przystąpiło 560 folwarków i około 20 000 robotników rolnych. Nie był strajkiem powszechnym i miał charakter lokalny. Przeciwne były mu wszystkie grupy społeczne, prasa, władza oraz Związek Zawodowy Pracowników. Robotnicy rolni zostali sami ze swoimi żądaniami. W Gazecie Powszechnej – organie Zjednoczenia Producentów Rolnych nr 221 z 18 października 1921 r. udowadniano nawet, że za wzrost cen produktów żywnościowych odpowiadali robotnicy rolni. Takie oraz i inne negatywne sformułowania o robotnikach rolnych miały duży wpływ na kształtowanie opinii publicznej.

             Socjologia jako nauka badająca społeczne reguły wskazuje, że  jednostka w tłumie zachowuje się często zupełnie inaczej. W dużej zbiorowości wykonuje czynności, których nie wykonuje, gdy jest sama. Często w tłumie dochodzi do niewytłumaczalnej eskalacji zdarzeń. Podobnie było podczas omawianego strajku, gdzie dochodziło do wielu spięć. Największe strajki jak i spięcia były na terenie powiatu żnińskiego, gdzie często dochodziło do tzw „czarnego strajku” polegającego na niedopuszczaniu np. do obór właścicieli lub łamistrajków.

            W Świątkowie robotnicy rolni nie zezwolili księdzu Zygmuntowi Januszowi na przejście do tamtejszego dzierżawcy – Brukwickiego. Doszło do przepychanek między strajkującymi a księdzem. Efektem tego zajścia było ogłoszenie przez Prymasa Kardynała Edmunda Dalbora ekskomuniki dla tych, którzy dopuścili się czynnego znieważenia osoby duchownej i nakazał znieść probostwo w tej parafii. Sytuacja w tym majątku musiała być wysoce zapalna. Przybyło 12 policjantów, którzy mieli aresztować strajkujących. Tłum robotników zbrojnych w drągi i kije okrążył ich i nie pozwolił na aresztowania. Sytuację zażegnało dopiero przybycie wojska. Aresztowali „podżegaczy strajkowych” i odprowadzili ich do Sądu Powiatowego w Żninie. Sytuacja ta wzburzyła  robotników z innych majątków, którzy urządzili regularny najazd na Żnin. Tłumy strajkujących otoczyły Starostwo i zmusiły starostę Marchwickiego, aby udał się z nimi do więzienia. Ten fortelem sprowadził do Żnina przebywających w Cerekwicy ułanów. Przybyłe wojsko rozgoniło strajkujących.

             Bardzo gwałtowny przebieg zdarzeń był również w Cerekwicy. Strajkujący nie chcieli dopuścić do obór i stajni właściciela dóbr cerekwickich, Karola Unruga. Wezwany przez Starostę Marchwickiego do Cerekwicy16 szwadron ułanów spacyfikował strajkujących. Podczas tłumienia strajku w tej wiosce doszło do aktów chłosty. Ułani rozkładali strajkujących na ławach lub snopach słomy i bili linami, kijami bądź sztachetami. Bito, dopóki katowany nie żałował za popełnione czyny i wyraził słowny akt skruchy. Później mówiono, że było to 25 batów cerekwickich. Według innych relacji bito tak, że kije się łamały. Ukarano w ten sposób 21 osób. Według relacji wielu uczestników chłosty w całej procedurze uczestniczył również proboszcz cerekwicki.

            Gwałtowne i brutalne zajścia  w Cerekwicy oraz fakt użycia średniowiecznej chłosty do wytłumienia strajku, były przedmiotem interpelacji poselskiej posła PPS M. Malinowskiego, dnia 26 października 1921 roku w Sejmie. Zdarzenia cerekwickie szeroko były komentowane w prasie polskiej.

             W ciągu pierwszych dni strajku aresztowano prawie wszystkich funkcjonariuszy związkowych. W wyniku rozmów sekretariatu ZZRR z rządem doszło 16 października do przerwania strajku. Strajk odwołano pod warunkiem, że:

-płace robotników rolnych wzrosną o 50-75 % (z wyjątkiem ordynariuszy),

-nikt ze strajkujących nie straci pracy,

-wszyscy aresztowani zostaną zwolnieni, chyba, że wdrożono przeciwko nim postępowanie sądowe,

-uznane zostanie przedstawicielstwo ZZRR w b. zaborze pruskim.

            Po wygaśnięciu strajku uzgodniony protokół nie został zrealizowany. Masowo zwalniano uczestników strajku, indywidualnie ustalając wynagrodzenia robotników. W ogłoszeniach poszukiwano do pracy tych, którzy nie strajkowali. O podwyżce nie było już mowy. Strona rządowa stwierdziła, że uzgodniony protokół nie obowiązuje. Nabrzmiałego problemu nie rozwiązano.

            Konflikt związany z niskimi płacami dla robotników rolnych wybuchł ponownie ze zdwojona siłą w 1922 roku. Tym razem praw robotników rolnych bronił Związek Zawodowy Pracowników. Ponownie, jak w poprzednim roku producenci rolni nie godzili się na godziwe podwyżki. Robotnicy oczekiwali wzrostu o 300%, a pracodawcy nie chcieli dać nawet 50% proponowany przez Komisję Rozjemczą.

            Ogłoszono strajk na 2 sierpnia, czyli w okresie żniw. Tym razem strajk podjęło w b. zaborze pruskim blisko 80 % robotników kontraktowych tj około 104 tys. robotników rolnych.

Mimo oczekiwań działaczy związkowych, strajk ten spotkał się ponownie z powszechną dezaprobatą społeczną. Ostro przeciwko niemu wystąpiły wszelkie organizacje społeczne i władze administracyjne. Strajk był postrzegany jako efekt działań komunistów i był aktywnie zwalczany przez całe społeczeństwo. Do zagrożonych strajkami majątków wysyłano wojsko. Dochodziło również do krwawych ofiar. Zdarzały się salwy karabinowe wojska do strajkujących. Do 8 sierpnia według nieoficjalnych danych zabito 14 i raniono około 60 osób strajkujących. Setki robotników aresztowano. Radykalne działania ze strony władz jak i właścicieli rolnych prowadziło również do eskalacji po drugiej stronie. Mogło dojść do fatalnego w skutkach niekontrolowanego wybuchu społecznego. Episkopat w specjalnym liście pasterskim wzywał do zaprzestania strajku. Rząd wydał odezwę o polubowne zakończenie sporu. Wezwał również pracodawców do wypłaty 50% podwyżki zgodnie z zaleceniami Komisji Rozjemczej, niepotrącanie robotnikom deputatu za czas strajku i niezwalnianie za udział w strajku. Obawiając się niekontrolowanego wybuchu społecznego właściciele przyjęli w większości te propozycje. Ten ruch pracodawców spowodował, że związkowcy z dniem 14 sierpnia wezwali do zaprzestania strajku.

            Siłowe i krwawe działania doprowadziły faktycznie do załamania ruchu związkowego na wsi. Oznaczało to, że ta najsłabsza grupa społeczna poniosła największe koszty w panującym w tamtym czasie kryzysie gospodarczym. W wyniku tych zdarzeń zaczęły dominować w terenie wiejskim organizacje chadeckie, a robotnicy rolni faktycznie w 100% byli na łasce producentów rolnych i nie mieli żadnej siły przetargowej przy ustalaniu warunków zatrudniania i płacy. Dawało to w następnych latach pole do wielu niesprawiedliwych działań producentów rolnych wobec robotników. Często musieli oni przyjmować głodowe warunki pracy i płacy proponowane przez producentów aby przeżyć. Ochrona praw robotników rolnych ze strony państwa była iluzoryczna.

            Wracając do wydarzeń cerekwickich, finał znalazły one w nr 26. Orędownika Powiatu Żnińskiego z 1922 roku. W tymże numerze ogłoszony został wyrok Sądu Pokoju w Żninie w sprawie skargi prywatnej ks. proboszcza Kryzana z Cerekwicy przeciwko 15 robotnikom rolnym ze Świątkowa. Oto treść tego wyroku: „Obelgę oszczerczą rzuconą na ks. proboszcza Kryzana z Cerekwicy w sprawie strajku rolnego w październiku 1921 r., że kazał ludzi chłostać i że wyrażał się z nieuszanowaniem odwołujemy i ks. proboszcza za wyrządzona krzywdę przepraszamy. Żnin, dnia 23 marca 1922 roku”. W wyżej przytoczonym ogłoszeniu podane są pełne dane osobowe 15 robotników ze Świątkowa. Są to prawdopodobnie uczestnicy słynnych „25 batów cerekwickich”. Wyrok sądu potwierdza, że chłosta miała faktycznie miejsce i nie jest to żaden ludowy wymysł. Ukaranych miało być 21 uczestników tych zajść. Wobec sześciu uczestników pochodzących z Cerekwicy oskarżenie o obelgę do Sądu Pokoju w Żninie nie zostało wniesione.

            Dokonując pobieżnej lustracji cmentarza świątkowskiego można znaleźć groby uczestników tamtych wydarzeń. Ostatni z nich umierali w latach 60–tych i 70–tych XX wieku. Z kolei przy kościele w Cerekwicy pochowany jest ks Franciszek Kryzan, zmarły 26.02.1931 roku. Tak to historia sprzed 100 lat splata się z obecną rzeczywistością.

            Wydarzenia z tamtych lat zatarły się już w naszej zbiorowej pamięci. Pytając o nie mieszkańców Cerekwicy czy Świątkowa można usłyszeć tylko o „25 batach cerekwickich” jako synonimu srogiej kary za przewiny. Zapomniano już o tym, że uczestnicy tamtych zdarzeń walczyli o swoje podstawowe prawa, które nie znalazły jakiegokolwiek zrozumienia w ówczesnym społeczeństwie. Uczestnictwo w tych zdarzeniach było przedmiotem wstydu i poniżania przez współmieszkańców. Spowodowało to, że uczestnicy szybko zapomnieli o batach cerekwickich i wykreślili je ze swojej historii życia.

Autor artykułu: Marian Jaróżek

Źródła:

1. Klasowy ruch robotniczy w Wielkopolsce w okresie II Rzeczypospolitej ..., autor Antoni Czubiński, Edmund Makowski, Poznań 1963 rok,

2. Postęp nr 229 z 27.10.1921 r., gazeta,

3. Gazeta Powszechna nr 221 z 18 października 1921 r.,

4. Orędownik Powiatu Żnińskiego z lat  1921 i 1922.   

na okładce: Zdjęcie ilustracyjne. Z archiwum rodziny Pezackich                                                                     

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.