Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

 

 

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Rodzina Kmiotków z Malic - etap amerykański

Dlaczego Malice?

Obecność rodziny Kmiotek w Malicach datuje się na rok 1922. Wówczas to państwo Zofia i Szymon Kmiotkowie przybyli w te strony, wracając po latach zamieszkiwania za Oceanem. I choć Szymon Kmiotek posiadał już obywatelstwo amerykańskie, zdecydowali się na powrót do Polski. Czy na ich decyzję o powrocie wpłynęło odzyskanie przez Polskę niepodległości przed nieomal czterema laty czy kryzys finansowy w Ameryce? Dlaczego wybrali ten kierunek zamiast jechać na południe kraju, skąd pochodzili? Pewnie nigdy się tego nie dowiemy. W sierpniu 1922 r. od Niemca o nazwisku Walter kupili dom i gospodarstwo w Malicach. W archiwum rodzinnym zachowało się tzw. Pierwsze wygotowanie (odpis) aktu notarialnego sporządzonego przed notariuszem dr. Pawłem Eugeniuszem Bandlem w Bydgoszczy. Wcześniej rodzina Kmiotków mieszkała w gminie Chełmno, gdzie posiadała 100 hektarowe gospodarstwo z sadami.

Akt notarialny kupna gospodarstwa w Malicach, str. 1. Z archiwum rodzinnego

Pani Izabella Kręcisz - córka Zofii i Szymona - w nagranym w styczniu 2020 r. wywiadzie wspomina przedwojenne Malice, wizytę Marszałka Rydza-Śmigłego, czas II wojny światowej, kcyńskie kościoły i szkołę. I to, co rodzice opowiadali jej o swoim amerykańskim życiu. Rozmowę z panią Izabellą można znaleźć w dziale Nagrania (aby wysłuchać, kliknij TUTAJ) 

Kiedy Szymon poznał Zofię

Zofia i Szymon pochodzili z sąsiadujacych ze sobą wiosek w Rzeszowskiem: Szymon z Malinówki, a Zofia (nazwisko panieńskie: Szuber) z Haczowa. Poznali się już w Ameryce. Szymon przybył do Stanów Zjednoczonych w 1912 r. na pokładzie statku Lapland, czarterowanego przez linię Red Star. W miejscu, z którego wyruszał w podróż życia, w Antwerpii, działa obecnie Muzeum Emigracji. Jak poinformował mnie wnuk Szymona Kmiotka, pan Tomasz Kmiotek, muzeum wzbogaciło się o materiały ze zbiorów rodzinnych: pan Tomasz przekazał im fotografie rodzinne, które teraz są tam eksponowane. Historia rodziny Kmiotków dołączyła do innych historii emigrantów, którzy właśnie z Antwerpii ruszali w nieznane - ku lepszemu życiu.

Informacje na temat rodziny Kmiotek w zasobach Muzeum Emigracji w Antwerpii. Fot. T. Kmiotek

Siedziba linii Red Star - obecnie Muzeum Emigracji w Antwerpii. Fot. T. Kmiotek  

13 czerwca 1919 r. Szymon Kmiotek złożył wniosek o nadanie obywatelstwa amerykańskiego (Petition for Naturalization), wcześniej, po dwóch latach od przybycia do Ameryki, 26 marca 1914 r., wypełnił Declaration of Intention. Wypełniając ten druk oświadczał, że zamierza zostać obywatelem amerykańskim, deklarując, że nie będzie już dłużej poddanym żadnego władcy, państwa czy suwerena, w szczególności cesarza Franciszka Józefa, władcy Austro-Węgier - cesarstwa, w którego granicach przyszedł na świat. W końcowej części deklaracji o zamiarze ubiegania się o obywatelstwo jest miejsce na dodatkowe oświadczenia. Czytamy: Nie jestem anarchistą, poligamistą ani wyznawcą poligamii, a moim zamiarem w dobrej wierze jest zostać obywatelem Stanów Zjednoczonych Ameryki i na stałe się tutaj osiedlić, tak mi dopomóż Bóg. Na dole widzimy, złożony równym pismem podpis Szymona Kmiotka. Pod nim podpis urzędnika w Pittsburghu, który odebrał deklarację i przysięgę. Obydwa dokumenty - zarówno Declaration of Intention jak i Petition for Naturalization stanowią cenne źródło informacji na temat szczegółów podróży do Stanów Zjednoczonych. Dzięki bogatym zbiorom narodowego archiwum Stanów Zjednoczonych, każdy, którego przodkowie osiedlali się za wielką wodą może za opłatą zamówić sobie kopie tych dokumentów.

                                                                              

 Dokumenty składane przy ubieganiu się o nadanie obywatelstwa. Z archiwum rodzinnego

 

 

 

 

 

  

Podróż

Przybyłem do USA z Antwerpii - czytamy we wniosku o nadanie obywatelstwa - na statku Lapland w dniu 5 września 1912 r. Podróż trwała 12 dni, od 25 sierpnia. Port w Nowym Jorku był pierwszym miejscem, które oglądali strudzeni podróżą emigranci. Tam ich przyjmowali urzędnicy, którzy decydowali, czy uzyskają prawo wjazdu na teren USA. Podróżni przybywali na wyspę Ellis, znajdującą się nieopodal portu Nowy Jork. Z niej było już widać Nowy Jork i Statuę Wolności. Polscy emigranci omyłkowo nazywali się Statuą Puławskiego. Wnuczka Szymona i Zofii pani Grażyna Cieślik odwiedziła w 2016 r. Muzeum Emigracji, jakie obecnie znajduje się w tym miejscu. Tam przechodzili selekcję - imigrancyjni urzędnicy decydowali, czy wolno im wjechać na teren USA. Tak, to naprawdę była selekcja - wszystko zależało od tej decyzji. Czy ktoś uzna ich za przydatnych dla rozwoju Stanów Zjednoczonych. USA - ten kraj, który potęgę i rozwój zawdzięcza energii i ofiarnej pracy emigrantów z tylu krajów. Przedziwna mieszanka pracy pierwszych osadników, Włochów, Holendrów, obywateli Zjednoczonego Królestwa, rdzennych mieszkańców Ameryki, wreszcie tych, którzy pochodzili z Europy Środkowej. Każdy z przybyszów stawał przed urzędnikiem i marzył o uprawnionej pieczątce, pozwalającej na wjazd do USA. Chorzy, upośledzeni psychicznie, z ułomnościami czy kryminalną przeszłością nie mieli szans, byli odsyłani. Przez stację na wyspie Ellis do czasu jej zamknięcia (w 1954 r.) przeszło 12 mln emigrantów. 

W galerii znajdują się pamiątkowe zdjęcia, jakie powstały w miejscu, gdzie ponad 100 lat wcześniej trafiła babcia i dziadek pani Grażyny. 

Statek

Lapland. Książka Dariusza Terleckiego "Po dolary i wolność. Śladami Polonii w Ameryce" przynosi nam szczegóły dotyczące statku, którym podróżował Szymon Kmiotek: "Lapland zbudowano ledwie cztery lata wcześniej [tj. w 1908 r., w dziewiczy rejs ruszył rok później, 10. kwietnia 1909 r. - przypis JM] w brytyjskiej stoczni Harland & Wolff Limited, zlokalizowanej w północnoirlandzkim Belfaście. Stocznia należała do dwóch przedsiębiorców, Jamesa Harlanda i urodzonego w Hamburgu Gustava Wolffa. To z jej pochylni zjechało słynne trio "klasy olimpijskiej” – najpotężniejsze w historii transatlantyki: Olimpic, Britannic i Titanic. RMS Titanic, o trzy razy większym niż Lapland tonażu, supernowoczesny i superluksusowy, właśnie cztery miesiące wcześniej wyruszył w swój pierwszy i ostatni rejs z Europy do Nowego Jorku. Lapland przy swoich "olimpijskich” braciach był nieporównywalnie skromniejszy; 17,54 tys. BRT wyporności, 620 stóp długości i 70 szerokości, silniki parowe napędzały podwójną turbinę. Nad pokładem, oprócz dwóch poziomów kabin, wznosiły się dwa kominy i cztery maszty" (w: Po dolary i wolność. Śladami Polonii w Ameryce, Terlecki D., Wyd. Muza, 2019). Możemy tylko sobie wyobrażać, jak wyglądały warunki na takim statku. Parowiec Lapland mógł zabrać na podkład 1500 osób. Dwa poziomy kabin każą przypuszczać, że bilety sprzedawane na rejs były także podzielone na klasy. Zwykle emigranci z Polski mogli sobie pozwolić na najtańszy bilet. Na taką samą, trwającą wiele dni wyprawę ruszało wówczas wielu obywateli Austro-Węgier, Prus, Rosji - uciekających do lepszego życia, uciekających przed biedą, przed uciskiem i marnymi perspektywami, jakie czekać mogły poddanych państw zaborczych narodowości polskiej. Do fali emigrancji dołączali także Żydzi - z zaboru pruskiego, rosyjskiego. Liczne żydowskie rodziny i panująca bieda, brak pracy skłaniały do wyjazdu wielu. Także z Kcyni, szczególnie pod koniec XIX w., wielu członków społeczności żydowskiej z Hamburga, Antwerpii czy innych portów ruszało w podróż za chlebem. Lektura archiwalnych gazet z końca XIX w. przynosi wiele artykułów, których autorzy wyrażają ubolewanie nad smutnym losem tych, którzy decydują się na tak dramatyczny krok.

Początki - w nowym miejscu

Niewiele wiemy na temat początków pobytu Szymona i Zofii na nowej ziemi. Czy było im ciężko? Czy szybko nauczyli się języka? Poznawali przybyszów do Ameryki z innych krajów czy trzymali się blisko Polaków? Jak się odnaleźli w zupełnie nowych warunkach? Na pewno wiemy, że byli bardzo pracowici i zaradni. Szymon w chwili przybycia do Stanów Zjednoczonych miał 26 lat, Zofia 19. O ich wspomnieniach z amerykańskiego okresu wspomina pani Izabella Kręcisz: ojciec pracował, a mama z początku pracowała w takiej restauracji, co prowadził tą restaurację Murzyn. I mówi mama, że z początku nie mogła się przyzwyczaić, bo to wszystko takie czarne i tylko te oczy białe. Ale że był tak dobry ten człowiek, tak chciał, żeby te polskie dziewczyny jak najwięcej się mogły najeść dobrych rzeczy - wspomina (całość rozmowy do wysłuchania w dziale Nagrania). Kiedy Zofia urodziła dzieci, przestała pracować w restauracji. Od tamtej chwili zarabiali także wynajmując pokoje w swoim domu Polakom - innym emigrantom. Zarobione w ten sposób pieniądze odkładali. Czy udzielił się im ogólny entuzjazm, nowe możliwości, które dawał żywiołowy rozwój przemysłu? Ludzie do pracy byli potrzebni.

Na ślubnym zdjęciu widzimy ich elegancko ubranych, pośród innych par znajomych nowożeńców - emigrantów z Galicji. Szymon w rubryce "zawód" wpisał "Machine hand". Jak wyjaśnił nam David Weinstein, Amerykanin, mieszkaniec Pittsburgha, określenie to dotyczy wykwalifiowanego pracownika fizycznego, operatora maszyn. Owszem, byli to robotnicy, zwani po angielsku "blue collar workers", ale wykwalifikowani, którzy potrafili obsługiwać skomplikowane maszyny w hucie stali. Pittsburgh był miastem przemysłowym, nosił taki przydomek - "miasto stali" (Steel city) - wyjaśnia David. The Empire State Building, Brooklyn bridge, materiały do budowy wschodnich linii kolejowych - wszystkie te stalowe konstrukcje powstawały w fabrykach zlokalizowanych w Pittsburghu. Czy w jednej z takich hut stali pracował Szymon? Państwo Kmiotkowie mieszkali w West Wilmerding, mieście położonym 12 mil na południowy wschód od Pittsburgha. Czy to właśnie do Pittsburgha, do tak masowo funkcjonujących w tamtym okresie hut dojeżdżał Szymon Kmiotek do pracy? A może pracował na miejscu? Jak podaje portal Wikipedia.org (dostęp z 15.02.2020): West Wilmerding na początku XX wieku miał rozległe odlewnie i warsztaty maszynowe Westinghouse Air Brake Company. Być może to tam podjął pracę. David Weinstein uzupełnił, że praca w takich miejscach należała do szczególnie trudnych, wymagających olbrzymiej kondycji fizycznej. Mówiono, że to praca w piekle, które ma odkrytą pokrywę (oryg. it was like working in "hell with the lid off")

Jak zostać Amerykaninem?

Naturalizacja to - według informacji zamieszczonych na stronie www.archives.org (dostęp z 13.02.2020) - proces, w czasie którego przybywający do USA ma zostać uznany za obywatela amerykańskiego. To dobrowolny akt, naturalizacja nie jest obowiązkowa. Przed 27 września 1906 r. obywatelstwo przyznawały sądy dowolnego szczebla. Zwykle wnioskodawcy udawali się do sądu najbardziej im odpowiadającego z racji miejsca zamieszkania. Począwszy od 27 września 1906 r. sprawy dotyczące nadania obywatelstwa zostały zarezerwowane tylko do kompetencji sądów federalnych. Zajęło trochę czasu zanim sądy niższego szczebla wcieliły to w życie. Zasadniczo uzyskanie obywatelstwa jest procesem dwustopniowym, który trwa przynajmniej pięć lat. Po okresie przebywania na terenie Stanów Zjednoczonych przez okres dwóch lat przybysz mógł wypełnić "Declaration of Intention" (zwaną pierwszym wnioskiem ("first papers")), aby uzyskać status obywatela. Po dodatkowych trzech latach imigrant składał Petition for Naturalization (zwaną drugim wnioskiem "second papers"). Gdy petycja została rozpatrzona pozytywnie, przybyszowi wręczano akt nadania obywatelstwa. Te dwa etapy ubiegania się o obywatelstwo nie musiały być rozpatrywane przed tym samym sądem.

Próba ucieczki

Obywatelstwo amerykańskie spowodowało, że pan Szymon Kmiotek nie był zmobilizowany do polskiej armii, gdy wybuchła II wojna światowa. I uchroniło w pierwszych latach wojny rodzinę przed utratą domu i gospodarstwa. Dopiero gdy Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny, rodzina została wypędzona ze swojego domu. Pomocy udzielili im znajomi Niemcy. Były plany powrotu do Ameryki, kupiono już nawet bilety - niestety rodzinie nie udało się wyjechać. Po wojnie Szymon Kmiotek został zmuszony przez władze do zrzeczenia się obywatelstwa amerykańskiego. Państwo Zofia i Szymon do końca życia mieszkali w Malicach.  

Dziękuję Izabelli Kręcisz, Grażynie i Wincentemu Cieślikom, Marii Zaworskiej oraz Tomaszowi Kmiotkowi za cenne informacje, które pomogły w przygotowaniu artykułu.

Zachęcam także do zapoznania się z galerią "This is America" (kliknij w nazwę, by przejść do galerii), gdzie zgromadzone są dokumenty i fotografie dotyczące mieszkańców z gminy Kcynia, którzy też przeżyli swój amerykański sen. 

Zapraszam do kontaktu wszystkich, którzy zechcieliby - tak jak pani Izabella Kręcisz - opowiedzieć historię swojej rodziny. 

tekst: Justyna Makarewicz

Galeria zdjęć

Helena Kmiotek w stroju komunijnym. Na zdjęciu z rodzeństwem: bratem Edwardem i siostrami: Władką, Janką i Izą. Z archiwum Marii Zaworskiej Rewers fotografii Heleny Kmiotek w stroju komunijnym, z pieczątką zakładu fotograficznego "Oleksijenko i Moss". Z archiwum Marii Zaworskiej Rodzeństwo Kmiotek z Malic: Edward, Helena, Władysława, Janina i Izabela. Rok 1928 lub 1929. Z archiwum Marii Zaworskiej Władka Kmiotek 3. z prawej. Koleżanki dojeżdżające do Gimnazjum w Nakle. Z archiwum Marii Zaworskiej Kcynia, koniec lat 30. Z archiwum Marii Zaworskiej Plakat reklamowy parowca Lapland Parowiec T.S. Lapland. Źródło zdjęcia: https://www.titanicinquiry.org/ships/lapland.php Dane dot. pasażerki. Ze zbiorów T. Kmiotka Dane dot. pasażera. Ze zbiorów T. Kmiotka Antwerpia. Muzeum Emigracji. Fot. T. Kmiotek Przewodnik po muzeum w Antwerpii. Ulotka ze zbiorów T. Kmiotka Informacje o rodzinie Kmiotków w zbiorach muzeum w Antwerpii. Fot. T. Kmiotek Fragment ekspozycji w Antwerpii. Fot. T. Kmiotek Fragment ekspozycji w muzeum w Antwerpii. Fot. T. Kmiotek Dziewczęta z Kcyni i okolic, dojeżdżające do Gimnazjum w Nakle nad Notecią. W górnym rzędzie 1.z lewej stoi Władka Kmiotek z Malic, starsza siostra Izabeli Kręcisz. Koniec lat 30. Zdjęcie wykonane przed wejściem na dworzec w Kcyni. Z archiwum Marii Zawors Tomasz Kmiotek w muzeum w Antwerpii Muzeum Emigracji na wyspie Ellis. Fot. G. Cieślik Grażyna Cieślik na wyspie Ellis Narodowe muzeum emigracji na wyspie Ellis. Fot. G. Cieślik Muzeum Emigracji na wyspie Ellis. Fot. G. Cieślik Zdjęcie ślubne Zofii i Szymona Kmiotków, z archiwum rodzinnego Nowożeńcy, pośród nich Zofia i Szymon, którzy brali ślub w USA. Z archiwum rodzinnego Zofia i Szymon Kmiotkowie z najstarszymi dziećmi w Ameryce Wniosek o przyznanie obywatelstwa amerykańskiego, z archiwum rodzinnego Wniosek Szymona Kmiotka Spotkanie z państwem Prillami. Pierwsza z prawej mama p. Klary. Sierpień 1939 r. Spotkanie w Malicach. Klara Prillowa druga z lewej Siedzą od prawej - Szymon i Zofia Kmiotek, Pani Klara z Maksem, pan Prill. Stoją od prawej Janka Kmiotek, Maksymilian Gackowski - brat pani Klary, Helena Kmiotek, koleżanka sióstr Kmiotek, Władka i Iza Kmiotek. Zdjęcie jest zrobione prawdopod.latem 1939r. W Biskupinie, 1938 r. Obóz jeniecki, w którym przebywał Edward Kmiotek Wujek Edek w obozie jenieckim Obóz jeniecki w Niemczech, w którym przebywał Edward Kmiotek Siostry Kmiotek w szaradowskim lesie, 1943 r. Dedykacja na odwrocie zdjęcia wysłanego bratu do obozu. Spotkanie rodzinne w Malicach. W tle widoczny kredens wykonany przez stolarza z Malic Dokument zakupu mebli w bydgoskiej firmie Odpis aktu notarialnego. Z archiwum rodzinnego Odpis aktu notarialnego str. 2. Z archiwum rodzinnego Rodzina Kmiotków z Malic z Klarą Prillową i Maksiem Prillem
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.