Opisać wojnę
Przypominam archiwalny artykuł sprzed 3 lat, przygotowany w związku z rocznicą wybuchu II wojny światowej, z galerią uzupełnioną o nowe, wojenne wspomnienia, przygotowane na podstawie rozmów ze świadkami historii.
Zbliża się kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej. W tym roku, może z powodu okrągłej daty, będzie upamiętniona w bardziej uroczysty sposób.
Wojna zmienia ludzi. I tych atakowanych i tych, którzy atakują.
Zapiski sporządzane "na gorąco" są najlepszym świadectwem grozy, nie filtrują ich późniejsze wspomnienia, są zapisem konkretnej chwili. Nie ugładza ich nasza późniejsza wiedza.
W dziale "Opisać wojnę" prezentowane są właśnie takie relacje. Zarówno te sporządzane na bieżąco, jak i te, które spisane zostały po latach.
Znajdują się tam między innymi zapiski bezpośrednich świadków wydarzeń. Część z nich pochodzi z szczątkowych notatek, sporządzanych ołówkiem w zeszyciku. Jak choćby te czynione na bieżąco przez dr. Stanisława Jedwabnego. Kiedy trzymasz w ręku niepozorny notesik zaczynasz myśleć o tym, w jakich warunkach doktor spisywał swoje relacje. (link do artykułu z 2014 r. poświęconemu notatnikowi - tutaj).
Władysław Polcyn z Dębogóry natomiast odtworzył wydarzenia II wojny światowej, które miały miejsce w jego miejscowości. Spisał nazwiska pomordowanych. Aby nie odeszły w zapomnienie.
Nastrój wojenny jest ogromny - pisał w sierpniu 1939 r. dr Stanisław Jedwabny.
Wiele osób przez pierwsze dni wojennej grozy spisywało swoje odczucia i to, co działo się wokół nich. Niektórzy po to, by uporządkować myśli, nadać jakiś kształt chaosowi, jaki zapanował wokół. Inni, niepewni, co się z nimi stanie, pisali po to, by ocalała ich relacja. Dzienniki były także prowadzone w następnych miesiącach okupacji. Czasem opisy powstawały także po wojnie, będąc próbą ocalenia tamtych odczuć i myśli. Dźwiękowe Archiwum Kcyni dysponuje kilkoma relacjami dotyczącymi II wojny światowej. W tej galerii będziemy je Państwu udostępniać.
