Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

 

 

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Mija 75. lat od ucieczki Niemców z Kcyni - Poczucie odpowiedzialności nawet w niebezpiecznej sytuacji

20 stycznia 1945

Poczucie odpowiedzialności nawet w niebezpiecznej sytuacji

Napisał Bernd von Bülow (Żurawia), który miał wtedy 11 lat

Co się stało przedtem:

Front zbliżał się szybko i 20 stycznia dostaliśmy w końcu pozwolenie na ucieczkę. Przedtem ucieczka przed Amią Czerwoną była pod karą wzbroniona. 20 stycznia 1945 mój ojciec kazał około godz. 19 zabrać moją matkę i nas czworo dzieci na dworzec w Kcyni, ponieważ miał stamtąd podobno odjeżdżać pociąg na zachód dla rodzin wielodzietnych, dla kobiet w ciąży i niepełnosprawnych. Zima była bardzo mroźna, wtedy były mrozy do 20 stopni poniżej zera. Czekaliśmy długo i wiem, że byłem najbardziej pod wrażeniem czekających na dworcu kobiet w zaawansowanej ciąży. Kiedy przyjechał pociąg koło godz. 2 w nocy, był to otwarty pociąg towarowy – całkowicie oszroniony – do którego trzeba było wchodzić po drabinach. Mówiono o tym, że wyniesiono stamtąd wiele zamarzniętych dzieci. Nasza matka nie chciała wsiąść do pociągu i zadzwoniła pomiędzy 4 a 5 godz. do Żurawi i kazała panu Kubiakowi odebrać rodzinę bryczką.

Przejdźmy następnie do tego, co do dziś mnie porusza:

W tamtych czasach telefony nie były bardzo rozpowszechnione. Poza tym każda rozmowa musiała być łączona przez telefonistkę. Proszę sobie wyobrazić, każda rodzina przygotowywała się do ucieczki, przy pakowaniu, szukaniu środków transportu, także rodzina tej telefonistki pracującej na nocce. Zamiast pomagać w domu, płacząc wypełniała wiernie swoją służbę. Wiele ludzi, w szczególności pracownicy kolei, dokonywali wtedy niemożliwych rzeczy, by ratować ludzi. Ale wszyscy bonzowie partii nazistowskiej, nie mając żadnych skrupułów, uciekali jako pierwsi, pomimo iż krótko przedtem zabronili innym odjeżdżać. Co by było, gdyby nikogo nie było na poczcie w dniu wszechobecnej ucieczki i dwa dni zanim przyszli Rosjanie? Co jakiś czas zastanawiam się nad tym do dziś. Może moja matka wysłałaby mojego brata Haralda (10 lat) i mnie (11 lat) na piechotę na rynek, by zapytać, czy niemiecko-bałtycki lekarz dr Kleinberg mógłby o godz. 4 w nocy zawieźć nas autem do domu, by przekazać postanowienie matki. Wychodzę z założenia, że lekarz nie byłby osiągalny lub samochód by nie działał. W tamtych czasach nie było innych Niemców, którzy posiadaliby prywatny samochód. Co by było, gdybyśmy nocą szli ścieżką 2,5 km do domu, krocząc pod górkę i z górki? (Może nie byłoby całkiem ciemno, bo leżał śnieg. Ileż leżało tam śniegu! Szedł ktoś w ogóle tamtą drogą w ostatnich dniach? A może szlibyśmy dłuższą drogą wiejską, gdzie tak czy owak można by było oczekiwać ślady powozów? Działalibyśmy samodzielnie albo wrócilibyśmy na dworzec do matki, która była w piątym miesiącu ciąży. Co by było, gdyby ktoś z nas potykając się nocą zwichnął sobie nogę? Jako małe urwisy ze wsi nie byliśmy w tamtych czas zbyt tchórzliwi i podjęlibyśmy ryzyko. Ale dalibyśmy rady przy lodzie, śniegu i zimnym wietrze? Tak wiele zależało od tego! Gdyby mój tato odjechał 21 stycznia o godz. 6 rano przyjmując, że rodzina pojechała już pociągiem na zachód – nie do pomyślenia!!! Na szczęście połączenie telefoniczne udało się. Około godz. 5:30 rano matka z dziećmi była znowu w Żurawi i pół godziny pózniej ruszyła kolumna uciekinierów nie wiedząc, że było to pożegnanie na zawsze. To był koniec dziewięsięciu lat  obecności rodziny von Bülow w Żurawi, gdzie przez cały czas polscy i niemieccy pracownicy majątku ziemskiego żyli w zgodzie – strata naszej ojczyzny.

Autor: Bernd von Bülow

Przetłumaczyli: Robert Kędzierski i Izabela Błaszczyk

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.