Rocznica ciężkich bojów o Kcynię
Kto czytał antywojenną powieść Ericha Marii Remarque'a "Na zachodzie bez zmian" bądź oglądał film na jej podstawie (dostępny w jednym z serwisów streamingowych) ten wie, że wojna to jest najgorsze co może się zdarzyć. Jeden z bohaterów mówi: Wojna jest jak gorączka. Nikt jej nie chce, ale po prostu przychodzi.
Łatwiej też wyobrazić sobie po projekcji tego filmu (którego akcja dzieje się w czasie I wojny światowej), w jakich warunkach walczyli Powstańcy Wielkopolscy.
Łatwiej też za pomocą obrazu uzmysłowić sobie, co znaczy termin "ciężkie boje o Kcynię". Dziś #tegoDnia obchodzimy kolejną rocznicę walk o Kcynię.
To ważny dzień w historii Powstania Wielkopolskiego i w historii Kcyni. Posłuchajmy Tadeusza Pietrykowskiego:
3 lutego rozpoczął się wielki atak na Kcynię. "Grenzschutz-Bataillion V" doszedł walcząc aż do zachodniego brzegu miasta i czekał tutaj na uderzenie "Grenzszutz-Bataillonu I, by z nim razem Kcynię szturmem brać! Plan jednak się nie udał. (...) Wojska niemieckie zdemoralizowane porażką, zaczęły uciekać i zatrzymały się dopiero częściowo za kanałem Noteci. "Heimatschutz" musiał opuścić Rynarzewo, Szubin, Łachowo; cały front zmienił się zasadniczo. Walna ta bitwa stanowi przełom w historji naszego powstania.(...) Przez zwycięstwo pod Kcynią cała Wielkopolska została uratowana. W: T. Pietrykowski, Z przeszłości Kcyni..., Kcynia 1928, s. 103.
Tekst: Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni
