Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

 

 

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" - przemyślenia 

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” – polskie święto państwowe obchodzone jest corocznie 1 marca i poświęcone upamiętnieniu antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia, żołnierzy, którzy po roku 1944 nie złożyli broni, nie zgodzili się, by Polską rządziła komunistyczna władza z nadania Moskwy. Święto ustanowiono w 2010 r. i ma ono oddawać hołd poległym w walce z narzuconym ustrojem. I choć wielu z nas nie do końca akceptuje nazwę „wyklęci”, to wiemy, że nasze młodzieżowe organizacje z II Konspiracji Niepodległościowej walczące o wolną Polskę mają prawo i obowiązek uczestniczyć w uroczystościach.

            Otrzymuję czasem życzenia z tej okazji, uczestniczyłam w ubiegłym roku we mszy św. w tej intencji, a także uroczystości na kcyńskim Rynku. Dobrze, że taki Dzień Pamięci jest, choć należy, moim zdaniem, niektóre fakty z tamtego okresu oceniać ostrożnie, aby nie pomniejszać bohaterstwa, a jednocześnie nie gloryfikować tego, co na pochwałę nie zasługuje. W końcówce ubiegłego roku obejrzałam wspomnienia Lidii Lwow – żony Zygmunta Szendzielarza, ps. „Łupaszka”. Podziwiałam jej działalność w oddziale partyzanckim, głównie w czasie okupacji, a także przeżycia związane z wykonaniem wyroku śmierci na „Łupaszce”, jak też postawę w więzieniach w Fordonie i Inowrocławiu, gdzie przebywała prawie dziewięć długich lat. Ze smutkiem jednak wysłuchałam o krwawym odwecie, kiedy zginęło kilkanaście niewinnych osób i że do ubowców strzelano tylko dlatego, że pracowali w tym paskudnym urzędzie. Każdy powinien być najpierw osądzony. Może na mój pogląd wpływa fakt, że w naszej organizacji niepodległościowej, „Powrót” (jestem ostatnim żyjącym członkiem), poza młodzieżą było sądzonych kilka starszych osób: ks. Czesław Wojciechowski, który został skazany na 13 lat, milicjant Józef Skowron na 15 lat i pracownik UB Jan Kryza za to, że wiedział i nie doniósł na 7 lat, co świadczy, że Sąd Wojskowy w Bydgoszczy tak jak nas również ich potraktował bardzo surowo. Wiemy, że mieli okrutne śledztwo o czym świadczy przechwycony i znajdujący się w aktach IPN-u gryps ks. Wojciechowskiego, który napisał do swojego biskupa m.in. „Otóż wina moja w tym, że przyszła do mnie młodzież, abym odprawił w intencji zwycięstwa katolicyzmu mszę św.. Zgodziłem się. W śledztwie mnie bili. Do 15 lutego piekło, teraz już lepiej, bo bez przesłuchań. Niech raczy Ekscelencja wybaczyć i zapomnieć, że zrobiłem zmartwienie, lecz zostałem, jestem i będę kapłanem, choć z krzyżem na ramionach.” Niestety wszyscy już nie żyją. Nie doczekali unieważnienia wyroków ani odszkodowania za utratę  zdrowia. O naszych wyrokach myślę, że na swój sposób były uzasadnione, gdyż w każdym akcie oskarżenia jest budujące stwierdzenie: „Usiłowali przemocą zmienić ustrój Państwa Polskiego budującego zręby socjalizmu” lub „obalić ustrój Polski Ludowej”. Po takim oskarżeniu przyjmowaliśmy swoje wyroki z pewną dumą i nie prosiliśmy o łagodniejszy wymiar kary.  Do naszego Oddziału w Bydgoszczy należeli również byli członkowie organizacji , „Świt”, w szeregach której większość stanowili pracownicy UB, którzy oceniając krytycznie swoich pracodawców, zabrali sporą ilość broni i ukrywając się, szukali kontaktu z oddziałem partyzantów. Oczywiście skończyli na ławie oskarżonych i z wielkimi wyrokami „zamieszkali” w więziennych celach. Z pewnym żalem myślę o sytuacji, kiedy na ciche pytanie pilnującego mnie milicjanta, „Po co wam była ta broń?” odpowiedziałam hardo „Żeby do Was strzelać.”. Przecież nie był on złym człowiekiem, nawet udawał, że nie widzi, jak obok toalety wcisnęłam przyjaciółce Irce maleńką, pięknie wyhaftowaną przez siedzącą ze mną p. Woźniak chusteczkę i maleńkiego, zrobionego z moich włosów misia – dzieło wspaniałej więziennej koleżanki Ireny Kazaneckiej. Po kilku miesiącach inna koleżanka wracająca ze swojej rozprawy przekazała mi od niego pozdrowienia i życzenia, abym wytrwała. Nigdy go nie spotkałam. Mam wiele szacunku dla stróżów prawa. Byli, są i będą potrzebni, aby strzec ładu i bezpieczeństwa.
Ostatnio śledzę losy Tomka Komendy, który niewinnie, z zarzutem morderstwa, przebywał w więzieniu ponad osiemnaście lat. Tragedia ta miała miejsce już po 1989 r. w wolnej Polsce. Zmieniały się parlamenty, rządy, rodzina szukała sprawiedliwości w kolejnych instancjach sądów i nikt przez taki szmat czasu nie pochylił się nad tą straszną krzywdą młodego człowieka. Dopiero w ubiegłym roku, dzięki odwadze i ludzkiemu podejściu policjanta i dwóch prokuratorów, jego niewinność została udowodniona. Wszystko zależy od ludzi, ich rzetelnego podejścia do obowiązków. Cenię tych, którzy uważają, że najważniejsze, aby zawsze być przyzwoitym człowiekiem i to bez względu na czas,w którym żyjemy.

            Święty Jan Paweł II 12 czerwca 1987 r. w Gdańsku powiedział: „Każdy z Was znajduje w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Wreszcie jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i bronić jak to Westerplatte. Bronić i trzymać w sobie i wokół siebie, bronić dla siebie i innych.”

            Z takim przesłaniem i wiarą w miłosierdzie Boga i wartość drugiego człowieka świętujmy kolejny Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

Autorka: Maria Kowalska

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.