Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

 

 

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

14 lutego to nie tylko Święto Zakochanych, ale także od niedawna, Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej, ustanowiony w rocznicę powołania (w 1942 r.) tej największej na okupowanych przez Niemców terenach podziemnej formacji zbrojnej.

Zapraszam do uczczenia obydwu uroczystości poprzez lekturę artykułu pani Marii Kowalskiej. Autorka w swoim tekście opowiada historię miłosną, która była udziałem żołnierza AK, pani Wiesławy Pajdak.

Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni

Miłość, podobnie jak życie

nie jest wygodnym 

i spokojnym snem 

lecz wielką, wspaniałą przygodą. 

Andre Fayol 

Wprawdzie mróz jeszcze doskwiera (tekst z 12.02.2012 r.), a świerki w moim ogródku przyodziawszy się w białą, śnieżną szatę wydają się być zadowolone z pogody, to rosnące za drogą szare, nagie klony, podobnie jak my, tęsknią już za wiosennym ciepłem, zielenią, słoneczkiem. Wszyscy w głębi duszy nucimy: "Przyjdzie wiosna, upojna, radosna..." i w miarę sił powędrujemy na dłuższe spacery, na działki, a może zrzuciwszy troszkę sędziwych lat powspominamy dawne, młodzieńcze wiosny. 

Bardzo sympatycznymi miesiącami są: kwiecień i maj. Maj - taka króciutka nazwa, a tyle niesie pogody samo wymawianie tego słowa. Maj - to wiosna, to szczęście, to miłość i pewnie dlatego jest to miesiąc Maryi, czas obchodów kilku patriotycznych świąt, a w końcówce Dnia Matki. W naszej więziennej rzeczywistości wiosna też dodawała sił, choć jedzenie w tym okresie było marne - szczególnie źle wspominamy "zupy" z dorsza, suszonej kapusty i marchwi. O nowalijkach nie było mowy. 

Właśnie w któryś wiosenny wieczór 1950 r. w celi na Wałach Jagiellońskich w Bydgoszczy uslyszałyśmy ciche pukanie w rury kaloryferów. Znałam alfabet Morse'a i odebrałam wiadomość. Rozmówcą okazał się Wenek Marciniak - członek niepodległościowej organizacjii "Szarotka", kolega siedzącej ze mna Maryli Mrzyk i narzeczony będącej w innej celi Danusi Kołtuńskiej. Początkowo rozmowa była trudna, bo trzeba było przyzwyczaić słuch do odczytywania stukanych liter, ale po kilku dniach byliśmy już specjalistami. Dla bezpieczeństwa wybraliśmy pseudonimy: Wenek - "Sokół", a ja "Słoń". Mimo różnych  podchodów oddziałowych nie wpadliśmy, bo akurat ten kąt był poza zasięgiem "judasza", a bliskość drzwi dodatkowo ubezpieczała. I tak przez kilka miesięcy, najczęściej przed wieczornym apelem, przekazywaliśmy sobie wiadomości o kolegach z organizacji, a potem zwierzaliśmy się ze swoich marzeń, wolnościowych planów i tym podobnych. Przenosiliśmy się za kraty - do wolnego świata. Któregoś dnia rozmowy urwały się, gdyż Wenek z ośmioletnim wyrokiem został wywieziony do centralnego więzienia w Koronowie, a nas w połowie grudnia przetransportowano do Fordonu. W pamięci pozostał alfabet Morse'a, który pomagał oderwać się od otaczającej szarzyzny, a nawet zaprzyjaźnić się z kimś, kogo nigdy nie widzieliśmy. 

Ten fragment więziennego życiorysu przypomniał mi reportaż w programie Pierwszym Polskiego Radia, w którym mówiono o pięknej więziennej miłości koleżanki Wiesławy Pajdak i Jerzego Śmiechowskiego. Z uwagą wysłuchałam tej wzruszającej historii o losach dwojga patriotów, których niestety, nie ma już wśród żyjących. Aby nie popełnić jakiegoś rzeczowego błędu sięgnęłam dodatkowo do "kopalni" wiedzy o więzionych w czasach stalinowskich kobietach - "Zawołać po imieniu" Basi Otwinowskiej i Tereni Drzal, a także do wspomnień i nekrologu w "Nike". Oto streszczenie tej wielkiej, wspaniałej przygody. 

Wiesia - żołnierz AK ps. "Krystyna" po zakończeniu wojny rozpoczęła studia w Akademi Medycznej w Warszawie. W 1947 r. została aresztowana, a po 14 miesiącach śledztwa na Mokotowie zwolniona bez wyroku. I właśnie w tym bardzo trudnym areszcie za pomocą alfabetu Morse'a poznała i zaręczyła się z Jerzym więzionym w tym samym czasie w mokotowskiej katowni. Po wielu miesiącach śledztwa Wiesia wyszła na wolność i podjęła studia stomatologiczne. W 1950 r. została ponownie aresztowana, a po 7 miesiącach  śledztwa skazana przez WSR w Warszawie na 6 lat więzienia. Wyrok odbywała w Grudziądzu. Więzienna miłość jednak przetrwała. Jerzy po wyjściu na wolność rozpoczął starania o zezwolenie na ślub, który odbył się w zakładzie karnym w Grudziądzu 9.04.1953 r. w obecności naczelnika więzienia. Świadkami tej ważnej, lecz skromnej uroczystości byli: ojciec Jerzego, który przemycił pod płaszczem bukiecik kwiatów i przypadkowa strażniczka. Szczęśliwy dla nich dzień to 2 maja 1953 r., kiedy to Wiesia na podstawie amnestii opuściła więzienie i moglil wreszcie razem rozpocząć wspólne życie. Dzielna dziewczyna ukończyła stomatologię i w tym zawodzie pracowała do przejścia na emeryturę. 

Małżeństwo Śmiechowskich w tak niezwykłej sytuacji zawarte przetrwało ponad pół wieku. Było nie tylko trwałe ale i szczęśliwe, a także stanowiło dla wielu znajomych oparcie w trudnych momentach życiowych. Ze wzruszeniem wysłuchałam w reportażu ciepłych słów Jerzego, który z szacunkiem i wielką miłością mówił o żonie, a także przeczytałam na łamach "Nike" wypowiedź Wiesi już po jego śmierci: "Miała poczucie, że Bóg obdarzył ją tak szczodrze, że swą chorobę, która ją zmogła fizycznie, lecz nie zwyciężyła, przyjęła ze spokojem i niezwykłą odwagą."

Jest to piękny przykład wielkich, trwałych uczuć, które w życiu każdego z nas są i bardzo ważne, i bardzo, bardzo potrzebne. Może Bóg pozwoli z optymizmem i miłością przeżyć kolejną wiosnę - kolejny najpiękniejszy miesiąc maj i zanucić młodzieżową, harcerską piosenkę:

I znów zakwitły jabłonie,

Zielenią okrył się gaj

Świat cały w blaskach tonie,

po łące chodzi maj. 

Autorka: Maria Kowalska 

Tekst po raz pierwszy ukazał się w czasopiśmie Jaworzniacy - piśmie młodocianych więźniów politycznych lat 1944-1956. Rok XXIII, nr 5 (241).

Autorka wyraziła zgodę na jego publikację w Dźwiękowym Archiwum Kcyni 

Fotografie użyte w kolażu: Justyna Makarewicz 

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.