10 maja br. spotkałam się z panią Zofią Baumann (na zdjęciu po lewej), by nagrać jej wspomnienia. Pani Zofia od urodzenia mieszka w Kcyni, jest córką Władysławy (z d. Jankowskiej) i Feliksa Jabłońskiego.
W swoim 80-letnim życiu zgromadziła wiele wspomnień, którymi obdarowała Dźwiękowe Archiwum Kcyni. Rozmawiałyśmy o okresie wojny, decyzjach i wyborach mieszkających w Kcyni Polaków, którzy podpisywali Volkslistę, życiu, jakie kiedyś toczyło się w kamienicy. Praktycznie przez całe swoje życie pani Zofia nie zmieniła adresu - mieszka przy kcyńskim Rynku. Mieszkając w tym miejscu przez kilkadziesiąt lat, potrafi porównać dawne i obecne życie mieszkańców.
Jej ojciec Feliks Jabłoński był leśniczym. Rodzina pochodziła z Rynarzewa. Feliks mieszkał z rodzicami w leśniczówce Tur. Pocztówki, jakie otrzymywał, były adresowane na pocztę w Turze.
Poniżej na zdjęciu: Feliks z rodzicami Konstantym i Anną. Zdjęcie wykonane ok. 1910 r.
W Orędowniku Urzędowym Powiatu Szubińskiego (nr 6, 18.01.1923 r.) widnieje informacja, iż "wobec szerzącego się kłusownictwa mianuje się następujących urzędników leśnych" i wśród nich odnaleźć można imię i nazwisko Feliksa.
Feliks Jabłoński 26. stycznia 1931 r. poślubił Władysławę Jankowską z Dobieszewa. Małżeństwo Jabłońskich miało czworo dzieci: trzech synów i córkę Zofię, która urodziła się w 1941 r. Bracia Zofii wyjechali po wojnie w okolice Szczecina. Obecnie z rodzeństwa żyje tylko ona.
Na zdjęciu poniżej siedzą Władysława (na kolanach siedzi najstarszy syn - Roman), w środku mama Władysławy Bronisława Jankowska, Feliks Jabłoński (mąż Władysławy). Stoją: bracia Władysławy, pośrodku prawdop. dziewczyna któregoś z braci. Zdjęcie z archiwum Zofii Baumann

Pani Zofia zachowała wiele obrazów z przeszłości, ze swojego dzieciństwa. Wiele z nich dotyczy Ojca. Pamięta scenę, gdy Tata, inwalida wojenny, który w I wojnie światowej stracił lewą rękę, kroił chleb. Mocował bochenek w swoistym imadle ze swoich nóg, i używając prawej ręki odkrajał skibki dla dzieci. Tata używał specjalnego inhalatora - w czasie wojny nabawił się astmy. Stawiało się takie pudełko na stole, kręciło korbką, tata oddychał - opowiadała. Pamięta także, jak ks. Kazimierz Sojka po uroczystości przyjęcia I komunii świętej przez dzieci na wewnętrznym dziedzińcu (między Kalwarią a kościołem) organizował dla nich poczęstunek - były ciasta i napoje. Pamięta knajpę z bilardem, która znajdowała się w czasie wojny przy ul. Dworcowej, pamięta filiżankę ze specjalną osłoną na wąsy (chroniła przed zamoczeniem wąsów w kawie), której używał Jej Ojciec...
Wspomnienia wracały podczas naszego drugiego spotkania - w ten sposób udało nam się uzupełnić to, co zostało nagrane w czasie pierwszej rozmowy 10 maja. Czasem tak jest, że jedno wspomnienie uruchamia pamięć i pojawia się kolejne, wywołane z mroku przez jakiś szczegół... Bardzo dziękuję Pani Zofii za nasze spotkania. A Państwa zapraszam do wysłuchania rozmowy, zamieszczonej w dziale Nagrania.
tekst i fot. p. Zofii: Justyna Makarewicz / Dźwiękowe Archiwum Kcyni
Fotografia na okładce: Wesele Władysławy i Feliksa Jabłońskich, Dobieszewo, 26.01.1931 r. Z archiwum Zofii Baumann