02 - 07 - 2020

Dziś swoje 97. urodziny obchodziłaby Wisława Szymborska. Noblistka przyszła na świat 2 lipca 1923 r. w byłym folwarku Prowent, majątku położonym niedaleko od Kórnika i Bnina w Wielkopolsce. Dzięki Michałowi Rusinkowi, sekretarzowi poetki, dowiedziałam się, że w jej archiwum znajduje się utwór poetycki, który wymienia nazwę naszego miasta. 

Szymborska pisała o Kcyni? Nie do końca, ale nazwa "Kcynia" posłużyła jej do skonstruowania zgrabnego limeryku. O tym za chwilę.

Wisława Szymborska - obserwatorka życia, lakonicznie pisząca o złożoności naszego świata, o pamięci, stracie, ulotności.  Wielbiąca twórczość holenderskiego malarza Vermeera. Zachwycająca się wszystkim co nietypowe: dziwną nazwą miejscowości, śmiesznym, kiczowatym przedmiotem. Dbająca o swoich przyjaciół, obdarowująca ich wyjątkowymi kolażami, własnoręcznie przez nią tworzonymi. Skromna. Niechętna wobec prób uwielbiania jej osoby.

Poetka, która w niewielu słowach umiała zamknąć trudne i złożone zagadnienie. I można by tą litanię epitetów rozwijać, a przecież najważniejszy jest WIERSZ i BEZRADNOŚĆ towarzysząca podejmowanym próbom jego opisywania, streszczania. O tej bezradności poety Wisława Szymborska mówiła w swojej mowie noblowskiej, wygłoszonej w trakcie uroczystości wręczenia Medalu Noblowskiego w Sztokholmie, jesienią 1996 r.: Dlatego tak wysoko sobie cenię dwa małe słowa: “nie wiem”. Małe, ale mocno uskrzydlone. Rozszerzające nam życie na obszary, które mieszczą się w nas samych i obszary, w których zawieszona jest nasza nikła Ziemia. Gdyby Izaak Newton nie powiedział sobie “nie wiem”, jabłka w ogródku mogłyby spadać na jego oczach jak grad, a on w najlepszym razie schylałby się po nie i zjadał z apetytem. Gdyby moja rodaczka Maria Skłodowska-Curie nie powiedziała sobie “nie wiem”, zostałaby pewnie nauczycielką chemii na pensji dla panienek z dobrych domów, i na tej ń skądinąd zacnej ń pracy upłynęłoby jej życie. Ale powtarzała sobie “nie wiem” i te właśnie słowa przywiodły ją, i to dwukrotnie, do Sztokholmu, gdzie ludzi o duchu niespokojnym i wiecznie poszukującym nagradza się Nagrodą Nobla. Poeta również, jeśli jest prawdziwym poetą, musi ciągle powtarzać sobie “nie wiem”. Każdym utworem próbuje na to odpowiedzieć, ale kiedy tylko postawi kropkę, już ogarnia go wahanie, już zaczyna sobie zdawać sprawę, że jest to odpowiedź tymczasowa i absolutnie niewystarczająca. Więc próbuje jeszcze raz i jeszcze raz, a potem te kolejne dowody jego niezadowolenia z siebie historycy literatury zepną wielkim spinaczem i nazywać będą “dorobkiem” … (źródło: https://www.nobelprize.org/prizes/literature/1996/szymborska/25586-wislawa-szymborska-odczyt-noblowski-1996/ - dostęp z dnia 2.07.20)

Niewątpliwie uroda poezji polega na jej skrajnym subiektywizmie - czytając ten sam utwór, każdy z nas spośród linijek wiersza zwróci uwagę na inny jego wers. Odnajdzie część DLA SIEBIE istotną, pomijając te, które z kolei wybierze KTOŚ INNY. To tak, jakby czułe struny w naszej duszy poruszały zupełnie inne dźwięki.

Zapewne nie wszyscy wiedzą, że Szymborska twórczość literacką rozwijała nie tylko indywidualnie, w czasie samotnego, często długotrwałego procesu twórczego, ale także w towarzystwie, zapraszając znajomych do wspólnej zabawy w tworzenie wierszy. Pewne światło na jej prywatność rzucają publikacje Joanny Szczęsnej i Anny Bikont "Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej" czy też Michała Rusinka "Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej". Razem z grupą przyjaciół tworzyła między innymi limeryki, lepieje, żartobliwe epitafia. W gronie jej bliskich byli znani krakowscy twórcy, krytycy, znawcy historii literatury i osoby związane ze środowiskiem uniwersyteckim.

To dobra okazja, by promując naszą zabawę poetycką, polegającą na napisaniu utworu o Kcyni upublicznić limeryk z archiwum Noblistki. Michał Rusinek, prezes Fundacji Wisławy Szymborskiej, wyraził zgodę na jego udostępnienie. Jest to autograf utworu, napisany odręcznie przez poetkę.

Przy okazji warto napisać o tym, czym jest limeryk. 

Limeryk to krótki, żartobliwy utwór poetycki, wykorzystujący rymy w układzie aabba, najczęściej z zaskakującą pointą w ostatnim wersie. Tematyka groteskowa, także obsceniczna. Nazwa pochodzi od angielskiego miasta Limerick. Często w treści limeryk odwołuje się do konkretnej nazwy geograficznej. Słownik Języka Polskiego przynosi nam taką definicję limeryku: «żartobliwy, często obsceniczny wiersz, oparty na groteskowych, absurdalnych grach słownych» (https://sjp.pwn.pl/slowniki/limeryk.html - dostęp z dnia 2.07.2020) 

Tekst: Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni

Autograf limeryku Wisławy Szymborskiej udostępniony przez Prezesa Fundacji Wisławy Szymborskiej, Michała Rusinka. Składam podziękowania za wyrażenie zgody i nadesłanie mi tej literackiej ciekawostki, ważnej dla mieszkańców Kcyni.

Poprzednia
Powrót do listy aktualności
Następna