Cieszy nas, że tak żywo komentujecie Państwo informacje zamieszczone na planszach wystawy plenerowej "Losy kcynian w czasie II wojny światowej". Często ostatnio obserwujemy starsze osoby, które zatrzymują się przed wystawą i wspólnie dyskutują, czy to na temat doskonale pamiętanego kcyńskiego duszpasterza ks. Kazimierza Sojki czy też na temat okrucieństwa wojennych czasów, wysiedleń i zmuszania do wyjazdów na roboty przymusowe w Niemczech. Dyskusja nad wspomnieniami i pamięcią zajmuje głównie starszych, którzy albo z własnego doświadczenia albo z opowieści najbliższych znają wojenną rzeczywistość. Wystawę zwiedzają także ludzie młodzi - dotychczas zobaczyli uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Palmierowie, Laskownicy oraz Kcyni.
Efekt wystawy
Dodatkowym, zupełnie przez nas nie przewidzianym efektem wystawy jest to, że zgłaszają się osoby, które po zobaczeniu wystawy przekazują materiały dla Dźwiękowego Archiwum Kcyni.
Tak było w dniu dzisiejszym, gdy pan Kajetan Niedbalski przyniósł zdjęcie swojego ojca, Wacława Niedbalskiego. Rozpoznał go na zbiorowym zdjęciu kcynian wywiezionych na roboty przymusowe do Niemiec.
Na zdjęciu od lewej w dolnym rzędzie: p. Nowak, p. Przesławski, nieznana osoba; w górnym rzędzie, w środku p. Wacław Niedbalski.
Jak przekazał p. Kajetan, ojciec wspominał, że razem z innymi kcynianami pracowali przy budowie drogi. Praca była bardzo ciężka, panował głód i nędza.
Poniżej zdjęcie p. Wacława Niedbalskiego, które otrzymaliśmy od jego syna Kajetana.
Zwracamy się z apelem do wszystkich, którzy potrafią rozpoznać pozostałe osoby na zdjęciu grupowym kcynian z robót przymusowych w Niemczech. Prosimy o kontakt z Dźwiękowym Archiwum Kcyni.
#efektWystawy

